Czołgi. Narodziny Lisioła - 1945

Czołgi. Narodziny Lisioła - 1945

Od dawna, wszem, wobec i każdemu z osobna jest wiadomo, że Lisioł lubuje się w swoich pancernych kuzynach. Dlatego ochoczo zgłębia wiedzę na temat czołgów, tym razem w lisie łapki wpadła książka "Czołgi 1939 - 1945" autorstwa Simona i Jonathana Fortych. Co czeka na nas w środku?

Rozdziały są podzielone na fronty, więc mamy Blitzkrieg (powiedzmy, że Francję 1940 ale to bardziej opis taktyki), Afryka Północna, Front Wschodni, Sycylię i Włochy, od Normandii do Niemiec oraz czołgi w walce przeciwko Japonii. Lisioł, jako wielki fan frontu afrykańskiego, od razu zaczął szperać w tym rozdziale, który ma całe 13 stron. Można więc pisnąć, że dostajecie w ten sposób przystawkę przystawki, bo to nawet przystawką nie jest. Bardzo zwięzły opis i na koniec bardziej taktyczne dane - swoją drogą najbardziej interesujące segmenty w rozdziałach. Trzeba jednak przyznać, że z Tygrysami (nie mających sobie równych) w Afryce Północnej autor dał czadu. Lisioł potwierdza, że świetne szły im kąpiele błotne w Tunezji, które zmniejszyły ich użyteczność prawie do zero. Do tego Rommel notorycznie nadwyrężający swoje linie zaopatrzeniowe *Lisioł głośno siorbie herbatę z filiżanki* no nie, mógł się przecież w ogóle nie ruszać. Chociaż lepszym pytaniem byłoby: to on je w ogóle miał?

Książka nie jest długa. 145 stron, potem są dodatki na 91 stron. Lisioła uderzył bardzo fakt, że w tekście nie ma przypisów, nawet przy cytatach. Jest tylko bibliografia na końcu. Można więc śmiało pisnąć, że to pozycja dla początkujących - aczkolwiek pojawiają się też błędy merytoryczne  oraz niedomowienia typu Churchill MK IV NA75 przypominający Firefly. Oba czołgi zostały zmodyfikowane poprzez zmianę działa, ale z wyglądu to są do siebie kompletnie niepodobne. Podobnie jak napisanie, że Churchill szybko skręcał. Cóż... ten czołg jechał 13 km/h w terenie więc problemu z skręcaniem nie było. Jeśli jednak ktoś nie wie o co chodzi, to może być wprowadzony w błąd. W efekcie Lisioł nie wie dla kogo dokładnie jest książka. Dla laika? Ale może wpaść w koleiny uproszczeń i skrótów myślowych. Dla pasjonata? Taki człowiek okres przystawek ma już za sobą.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dziwne Lisioły

Lisiołowe Cesarstwo

Nowy Lisi marsz