Lisioł Ronin
Lisioł Ronin Lisioł raz jeszcze spotkał się z Geraltem, który tym razem trafił do świata feudalnej Japonii. Jest to ciekawy zabieg, łączący się z serią specjalnych figurek od CD Projekt Red, stworzonych właśnie w tym klimacie. Lisioł chwycił swoją katanę, założył cztery japonki na łapki, przykrył pyszczek kapeluszem ze słomy i wyruszył w nieznane podążając za Geraltem roninem. Dość szybko – ku zaskoczeniu nikogo – okazało się, że życie zmutowanego ronina, samuraja bez pana, nie jest usłane truskawkami. Trzeba się niemało nachodzić w zacinającym deszczu, w gospodzie nie udało się doświadczyć chociaż odrobiny ciepła, a i niewdzięczność ludzka jest na porządku dziennym. Tak tuptając i marudząc pod nosem na czym świat stoi, Lisioł wpadł na krzyczącego mężczyznę. Futrzak był zdania, że przyszły obiad kapp należy zostawić, a nawet polać godarmowym sosem, ale Geralt się uparł, że ludziom trzeba pomagać. To jak zwykle nie skończyło się dobrze. Podobnie jak wizyta w kolejnej gospodzie...