Posty

Siedem Lisiołów

Obraz
  Siedem Lisiołów Siedem bezimiennych osób. Trzy opowieści. Jeden Lisioł (z jedną butelką w łapce) Tak wygląda początek książki „Siedem Mieczy” Anthony’ego Ryana, grupa nieznajomych zbiera się w celu odbycia pielgrzymki przez krainę wypaczoną przez oszalałego boga. Na dodatek podróż zaczynamy w towarzystwie wyjątkowo sprawnego i dobrze obeznanego w świecie wojownika oraz jego mówiącego miecza. Takiego, który cały czas mówi o pragnieniu, a Lisioł jest pewien, że miecz nie uspokoi się po butelce sake. Jak widać, towarzystwo doborowe. Jak zatem przebiega sama pielgrzymka? Lisioł musi Wam pisnąć na początku, że książka składa się z trzech nowel, które łączy wspólny świat, motyw przewodni oraz pewne postaci – które, tego Lisioł nie zdradzi. Nie jest to typowy zbiór opowiadań, więc fabuła ma się gdzie rozpędzić, ale każda przygoda to około 140 stron zabawy. Tak, przygody, bo czego tu nie brakuje? Każdy rozdział to jakiś pościg, walka, unikanie nietoperzy, nieumarłych, wspinanie...

Lisia gorączka

Obraz
Lisia gorączka „ Słowiańska gorączka. Moda, mistyka i mistyfikacje XIX wieku” pióra Aleksandry Seligi – jakże Lisioł miał przejść obojętnie koło takiej książki?! XVIII wiek jest pełen idealizmu, bo jak inaczej określić tezę, że Słowianie byli miłym, szczęśliwym narodem, spokojnych rolników, obcujących z naturą. Biegali nago po trawie i gonili motylki. To równie prawdziwe, jak pomysł o starożytnych Hindusach, którzy stworzyli język polski. Lisioł z dziką fascynacją przeczytał, jakby Słowianie szanowali Lelum Polelum, a także Ssetek. Ewidentnie autor Benedykt Chmielowski musiał wypić wiele setek, by dojść do takich wniosków. Nie tylko on. Teoria Gottfrieda Herdera o Słowianach miłujących pokój, owce i drzewa, nieznających wojaczki, niesamowicie Lisioła rozbawiła. Zwłaszcza elementy związane z romantycznym mesjanizmem, czyli obudzeniem się ze snu Słowian, którzy poprowadzą Europę w stronę pacyfizmu. Zważywszy na to, że Słowianie słynęli z targów niewolników i chętnie sprzedawali...

Assassins Creed. Black Lisioł

Obraz
Assassins Creed. Black Lisioł Lisioł musi przyznać, że aprowizacja to podstawa każdej wyprawy, od kampanii Aleksandra Wielkiego po kilkudniowy wypad w góry. Posiadanie samych zapasów jednak nie wystarczy, trzeba jeszcze mieć człowieka, który zamieni surowiznę w jadalny obiad. Boleśnie przekonał się o tym Edward Kenway. Kolejną lekcją rzeczywistości był fakt, że syn hodowcy owiec może wyciągnąć rękę po córkę bogatego kupca. Ba, może się ona na to małżeństwo zgodzić, ale co z utrzymaniem, gdy posagu brak? Edward zatem doświadcza braku swojej sprawczości oraz pustości sakiewki. Nie mogąc otoczyć Caroline nawet podstawowymi warunkami bytu, coraz głębiej topi smutki w alkoholu, marząc o wielkim szerokim morzu. Propozycja zostania korsarzem kusi niczym kolejny kufel darmowego piwa. Lisioł Wam może zdradzić, że z tytułu książki można wywnioskować, co ostatecznie wygrało – i nie było to proste życie hodowcy owiec z piękną kobietą u boku. Chociaż Edward szybko odnalazł się na bujającym p...

Lisiozonki

Obraz
Lisiozonki Opowieści mają to do siebie, że przyciągają Lisioła. Zwłaszcza, jeżeli są to opowieści o wojowniczkach, które potrafią ustrzelić dzika, zdobyć złotą truskawkę, a do tego potrafią stawić czoła największym herosom antycznej Grecji. Zafascynowany opowieściami o tych niewiastach, Lisioł spakował najlepszą odżywkę do futra, zapas uroku osobistego i wyruszył… no właśnie, gdzie żyją Amazonki? Jeżeli ktoś powie, że w Amazonii nad brzegiem Amazonki, to Lisioł drugi raz pijawek nie będzie odklejał od ogona. Na szczęście z pomocą przyszła futrzakowi Adrienne Mayor oraz jej książka „Amazonki. Wojowniczki starożytnego świata”. Lisioł musi przyznać, że otwierając książkę nie wiedział, czego dokładnie się spodziewać. Pozycja jest pięknie wydana, a i porządnych rozmiarów, więc lektura do krótkich nie należy. Ale futrzak piszczy z góry, że warto się zapoznać z książką, bo chociaż dotyczy ona pogranicza mitów oraz historii, autorka zadbała o ponad sto stron przypisów i bibliografii. To po p...

Co kryje się pod futrem? Vol 2

Obraz
Co kryje się pod futrem? Vol 2 Lisioł z przyjemnością zanurzył się w świat drugiego tomu mangi "Co kryje się pod futrem?" pióra Umi Ruike, odkrywając, że plotki po lesie roznoszą się równie szybko, jak po internecie. Z drugiej strony nic dziwnego, że królik i lisica wzbudzają takie powszechne zainteresowanie. To nie jest "typowa" para. Oczywiście to ptaki odpowiadają w tym wypadku za lożę szyderców. Lisioł jednak poczekał, aż nasza para bohaterów oddali się, po czym uznał, że dzisiaj ptactwo będzie na obiad. Co gorsza, sielankę przerwało pojawienie się ludzi. O ile jeszcze mała dziewczynka kocha zwierzęta, to jej ojciec najwyraźniej odławia lisy do uśpienia. Niedobrze. Królik ma mało czasu na odegranie księcia na białym koniu. Z pomocą przychodzi mu udomowiony królik, znajomy lis i katapulta rodem z Baldur’s Gate 3. Co może pójść nie tak? Do tego dochodzi zderzenie z rzeczywistością kulinarną. Lisica zaakceptowała królika, ale wciąż musi jeść. Tej czyn...

Lisdiotka

Obraz
  Lisdiotka Lisioł musi przyznać, że z wielkim ziewnięciem śledził poczynania Kat, lekarki rodzinnej i głównej bohaterki książki "Idiotka" pióra Agaty Lasockiej-Myszor. No typowa idiotka *mruknął futrzak, podkładając kobiecie nogę na trawniku. Dzięki temu dotarła do pracy nie tylko spóźniona, ale też ubłocona*. Pełen pakiet. Ewidentnie codzienne życie Kat przytłacza. Ta ambitna dziewczyna pragnęła czegoś więcej niż rutynowych czynności. Gdzie się podziały marzenia? Przebojowość? Chęć do życia? Z pewnością za niebieskim ekranem telefonu Kat tego nie znajdzie, a zwłaszcza podglądając cudze wystylizowane na perfekcyjne życia. W końcu przychodzi ten moment, że główna bohaterka wyrzuca cały swój żal z siebie na dawną przyjaciółką, Oliwię, która właśnie wpadła z wizytą do Polski. Modna, odpicowana lalunia ma jednak plan jak zrestartować życie Kat. Wystarczy trochę magii. Szalony wyjazd, masaż, alkohol, magia niecodzienności podlana fotami na insta. Komentarze i lajki leją...