Posty

Mitologia Lisiołów

Obraz
Mitologia Lisiołów Lisioł bardzo ceni sobie historyków, którzy na powitanie przedstawiają nam realny obraz sytuacji. W tym wypadku Jerzy Gąssowski nie pozostawia czytelnikowi żadnych złudzeń – przedstawia nam domniemany obraz Celtów na podstawie aktualnego stanu wiedzy, jednakowoż z powodu czynników takich jak liczne faktorie handlowe Celtów i ekspansja ich kultury jak np. dżinsów swojego czasu, spowodowały zniekształcony obraz, który przenieśli ze sobą historycy. Renesans kultury Celtów w obrębie upadającego Cesarstwa Rzymskiego to kolejny raz przetworzony obraz, na który zapanowała moda. W efekcie otrzymujemy jakiś skrawek prawdy, który on jako autor książki „Mitologii Celtów” postara się przybliżyć. I to Lisiołowi bardzo pasuje! Książka zaczyna się od przedstawienia głównych bohaterów, czyli Celtów. W końcu trzeba wiedzieć, kto zacz, żeby zrozumieć strefę mitologiczną. W skrócie najpierw profanum, potem sacrum. Dzięki czemu dowiecie się np. że w Galii Narbońskiej (Gallia T...

Lisioł Przemian

Obraz
Lisioł Przemian Księga Przemian – niesamowity chiński traktat filozoficzno-wróżbiarski, zawierający całą wiedzę ówczesnych czasów w jednym miejscu… i to w formie komiksu. Tak, dobrze czytacie w formie komiksu. Nie może być lepiej prawda? W trzech rozdziałach (Czas i przestrzeń, 64 heksagramy, Nierozerwalny związek człowieka z naturą) zawarto sporą porcje wiedzy ale dzięki graficznej formie o wiele łatwiej ją przyswoić, aby stać się Li-xiu, boskim lisłem wiedzy wszelakiej, np. dowiecie się jak powstało osiem Trygramów Wcześniejszego Nieba. Lisioł zasiadł więc (wy)godnie, zakładając zwiewną szatę godności i ogłosił, że od teraz gnomon będzie początkiem wielkiej wiedzy, gdyż wokół niego są zataczane stałe kręgi. Z tego powodu cień się wydłuża bądź skraca. Już się zapewne domyślacie czym ten gnomon jest – to najstarszy przyrząd astronomiczny. Lisioł tutaj piśnie, że to dopiero wstęp do dalszych rozważań astronomicznych, przy których można zrobić „wooooo”.   Podział na 24 ...

Śmierć i Lisioły w Starożytnym Egipcie

Obraz
Śmierć i Lisioły w Starożytnym Egipcie Lisioła zainteresował nieco starożytny Egipt, więc postanowił zacząć od najważniejszej kwestii. Jak tutaj wygląda sprawa życia pozagrobowego? Wszak to sprawa najwyższej wagi, jeśli Lisioł chciałby się przeprowadzić do kraju piramid. Nie ociągając się dłużej, Lisioł wsadził nos w książkę „Śmierć i życie w Starożytnym Egipcie” autorstwa Andrzeja Ćwieka. Książka nie jest gruba, ale za to wysoka, dlatego całkiem nieźle leży w łapce. Podjadając truskawki, Lisioł zgłębił całkiem sporą listę rzeczy, które będą mu potrzebne w życiu po życiu. Będzie musiał wynająć jakieś wrzeszczące płaczki – brrr – i muzykantów, żeby zagłuszyli wspomniane płaczki. Przyda się też sarkofag, urny kanopskie na narządy, w ogóle jakiś gość od mumifikacji, co to w ogóle wie, że wonnych olejów się nie pije. *Lisioł pokiwał łebkiem* W takim wypadku najlepiej na mumifikacje zarezerwować miejsce w III Okresie Przejściowym, ponoć wtedy najładniej robili… Lisioł zamachał...

Baśnie i Lisioły o kotach

Obraz
Baśnie i Lisioły o kotach Lisioł nie będzie kłamać, jako dumny opłacacz czynszu za mieszkanie dla dwóch kotów, uwielbia kociaste tematy. Nic więc dziwnego, że futrzak nie mógł przejść obojętnie koło książki "Baśnie i bajki o kotach" pióra Jacka Kabata. Jest to poważny zbiór wiedzy, który współczesnych może zniesmaczyć. Dlaczego? Otóż na Białorusi dziecku nie wolno było spać z kotem, gdyż od mruczenia mogły mu się zalegnąć żaby w głowie. Kiedy karmiącej matce brakowało mleka, podawano jej do picia rosół z myszy lub napój, w którym gotowano gryzonia. Tak wykarmione dziecko, mogło mieć wstręt do kotów. Tylko się za łebek złapać, a to nie koniec. Te części rytuałów, zwłaszcza leczniczych, z udziałem kotów nierzadko kończyły się śmiercią zwierzęcia *bez komentarza*. Książka ma nam do zaoferowania, oprócz ciekawego, aczkolwiek przerażającego wstępu, 54 bajki i baśnie związane z kotami. Do tego osobny rozdział o zabobonach, a na koniec kocie przysłowia i porzekadła. Jednym...

Na lisią łapę vol 11

Obraz
  Na lisią łapę vol 11 Hitem tomu 11 jest człowiek od prostokąta, czyli kurier przynoszący paczki. Nic dziwnego, że Haru tak widzi dostawcę swoich ulubionych pudeł. Do tego dochodzi wielkie niezrozumienie podczas wybierania nowej obróżki. Kotom zawsze tylko smaczki w głowie *lisie piski rozbawienia*. Również walka Haru z muchą zakończona – a jakże by inaczej – wielką katastrofą na rękopisie nowej książki wypadła bardzo fajnie. Subaru musiał zmierzyć się z tajną sztuką mycia kota, a także z kocim gniewem, gdy miska nie napełniła się dostatecznie szybko. Do tego postanowił autor wyjechać! Normalnie combo! Lisioł aż jest ciekaw jak Haru poradzi sobie sama przez chwilę. W przypadku kotów należy spodziewać się wszystkiego.