Posty

Księga Zaginionych Lisiołów 2

Obraz
Księga Zaginionych Lisiołów 2 Powiedzieć, że Lisioł lubi Śródziemie to tak, jakby stwierdzić, że futrzak tylko ODROBINĘ lubi truskawki i sake. Drugi tom „Księgi zaginionych opowieści” to kompilacja notatek Tolkiena seniora, opracowana przez Tolkiena juniora, ku uciesze Lisioła! I to, żeby było lepiej, dalej zgłębiamy temat, który futrzaka najbardziej kreci – czyli początki początków. No, może nie najwcześniejsze początki – tutaj trzeba sięgnąć do tomu pierwszego – ale w tej książce znajdują się notatki dotyczące najbardziej dramatycznych i ulubionych opowieści Lisioła. A zatem co znajdziemy w „Księdze zaginionych opowieści”? Historię Berena i Luthien, upadku Gondolinu oraz szkice opowieści o Turinie. Wszystko okraszone przypisami oraz zaskakującą ilością komentarzy na temat wzrostu pierwszych elfów. Bardzo ciekawie śledzi się sposób kreowania Śródziemia, ponieważ widać jak wiele elementów ulegało zmianie, nieraz kompletnie różniąc się od tego, co wiemy. Lisioła bardzo zainter...

Ugoszczone Lisioły

Obraz
Ugoszczone Lisioły Antologia opowiadań grozy z XIX wieku „Duch na rozstaju dróg” tak się Lisiołowi spodobała, że z ochotą sięgnął po kolejną z XIX i początku XX wieku pod tytułem „Ugoszczone duchy”. W środku znajdziecie 24 opowiadania z nutką grozy 7 autorów. Pora wyruszyć na łowy! Lisioł musi przyznać, że tutejsi księża są zrobieni ze stali. Coś im w środku nocy gada, albo podczas mszy, a ci, zamiast uciekać, analizują, co to może być. Ba! Starają się zdobyć jak najwięcej informacji o danym duchu. Do tego magiczny jasiek oraz zemsta zza grobu. Lisiołowi bardzo się spodobały opowiadania pierwszego autora -   Rogera Patera - czego nie można powiedzieć o Sabine Baring-Gould, która przytłacza wręcz liczbą opisów. Antologię mają to do siebie, że często są nierówne. Na szczęście dziwna opowieść obyczajowa na fundamencie religii i miłości przywróciła właściwy rytm. Trzeba przyznać, że opowiadania na religijności tutaj stoją, co świetnie oddaje ducha tamtych czasów. Wracając...

Lisi komiks! Chapter 2 vol 22

Obraz
Lisi komiks! Chapter 2 vol 22 Oprawa graficzna: Emilia Kolos Scenariusz: Grzegorz Wielgus i Lisiolczyta  

Wola Lisioła

Obraz
Wola Lisioła Praca Wojmira stała się jeszcze trudniejsza, gdy jego mityczny ojciec, wielki Żmij, postanowił wyjechać na wakacje nie wiadomo gdzie. Zostawił wszystko na głowie synów – czyli wielki burdel pod bramami Nawii. Dusze przecież trzeba przeprowadzać, inaczej same zaczynają chadzać, sprowadzając nieszczęście na żyjących. Sprawę trzeba jak najszybciej wyjaśnić, a przy tym spełnić daną wcześniej obietnicę. Dlatego drużyna specjalna – rozmawiający z duchami Wojmir, szeptucha Stefa i strzyga Żywia wyruszają do Piotrkowa. Tym razem w towarzystwie staruszki Radzanowej, ducha jej syna oraz bażanta. Drzyjcie diabły i demony, bo będzie grubo! Na dzień dobry nasza ekipa wpada pod samosąd z płonącym stosem *Lisioł spojrzał wymownie na Wojmira* no dalej synu Żmija, rusza tą swoja dupa! *pisnął futrzak, poganiając naszego bohatera*. Zwłaszcza, że postanowili spalić diabła. Ci ludzie w Piotrkowie już całkiem oszaleli, palić diabła… też coś! Diabelskie miasto *syknął Lisioł*. Gorzej,...

Lisitka

Obraz
Lisitka Lisioł zawsze się zastanawiał, jak to jest być płachytką. Przyklejać się do kogoś i nieść mu zarazę, śmierć oraz ogólny stan nieszczęścia typu „poniedziałek rano”, z uwzględnieniem najbliższych oczywiście. Jak wiadomo, ćwiczenie czyni mistrza, więc futrzak postanowił poćwiczyć z Anną Musiałowicz i jej książką „Płachytka”. Już sobie Lisioł upatrzył rodzinę takiej młodej Ewy, gdy się okazało, że wszystkie wakaty zajęte, nawet u dzieci! Skandal! *mruknął Lisioł, patrząc jak jedna z płachytek udaje mgłę na masce samochodu*. Grają nie fair *podsumował futrzak* udawanie mgły jest już niemodne Ty prześcieradło z przeceny! Co zrobić gdy się taka płachytka wokół Ciebie kręci? Albo jeszcze lepiej, gdy się na dobre przyklei? Trudna sprawa! Skowronek wie o tym najlepiej. Płachytki już raz zniszczyły mu życie i nie dały o sobie zapomnieć. Teraz powróciły na nowo i to całym stadem. Czy koszmar się kiedyś skończy? Zapewne nie, ale teraz chodzi już nie tylko o jego życie, ale też Ewy...

Dungeon Meshi. Lisioły i smakołyki. Tom 4

Obraz
    Dungeon Meshi. Lisioły i smakołyki. Tom 4 Drużyna Laoisa w końcu dotarła do miasta w lochu, z którego orkowie uciekli w popłochu. Ten fakt nie napawa optymizmem, dlatego Lisioł od razu zgłodniał i zażądał posiłku godnego podniebienia jego Wielkiej Lisiołkowatości. Podano kotlety zagrzewające do walki - ewidentnie coś się szykuje!. Jako mistrz taktycznych odwrotów, Lisioł prowadził w ucieczce przed wielkim czerwonym smokiem. Wielki to zbyt mało piśnięte, gargantuiczny pasuje znacznie lepiej. Dobrze, że miasto ma normalne uliczki, to bydle nieco ma problemy z braniem zakrętów na ręcznym. Z drugiej strony zianie ogniem w ciasnej przestrzeni nie wróży nic dobrego drużynie. Zwłaszcza jeśli Laois ma plan, a Marcille się z nim zgadza! Czy uda się wyjść w jednym nieprzypieczonym kawałku z tej kabały? Nie ma wyjścia. Smoka trzeba zabić, żeby w jego trzewiach poszukać Falin, o ile jeszcze jej nie strawił! W tym tomie jest energicznie i dramatycznie, niczym na rollercos...