Rzym Miasto Lisioła
Rzym Miasto Lisioła Siadając do lektury książki "Rzym. Miasto Boga. Opowieść o świętości i władzy" pióra Jessiki Warnberg, Lisioł nie bardzo wiedział czego się spodziewać. Słowo Rzym nieodzownie kojarzy mu się ze Starożytnym Rzymem. Wystarczyła jednak lektura krótkiego wstępu, by wszystko stało się jasne i niezmiernie wciągające. Czy wyobrażacie sobie zalążki chrześcijaństwa w pogańskim Rzymie? Autorka opisuje to tak żywo i jednocześnie z podparciem dowodowym, że aż czuje się te zatęchłe uliczki biedoty, pośród których przemykają pierwsi chrześcijanie na grób Św. Piotra. A dokładniej na skromny znacznik miejsca jego śmierci, podczas gdy ziemia trzęsie się pod kopytami na torze wyścigowym tuż obok. Wokół wnoszą się wielkie pogańskie świątynie. Napływowi bogowie przeżywają swoje chwilę chwały, po czym upadają, jak Izyda z egipskiego panteonu. Tym bardziej uderza fakt, jak wiara chrześcijańska z tych skromnych progów, pachnących potem i ludzkim znojem, przenosi się d...