Posty

Star Lisioł Jedi. Upadły Zakon

Obraz
  Star Lisioł Jedi. Upadły Zakon Gdy Lisioł zobaczył, ze będzie wydawana manga z Calem Kestisem, po prostu musiał ją mieć. Był też bardzo ciekaw jak twórcy przełożą fabułę gry Jedi: Upadły Zakon. Okazuje się, że poszło im całkiem zgrabnie. Etapy głównie zręcznościowe takie jak np. przebiegnięcie przez pociąg podczas dynamicznego samouczka zostały całkowicie pominięte. Jest to świetne rozwiązanie dla osób, które chcą zapoznać się z samą fabułą, a nie mają smykałki do grania. Taki zabieg ma plusy i minusy. Z jednej strony fabuła pędzi na złamanie karku i nie ma czasu na nudę. Z drugiej strony, Cal traci nieco ze swojego szalonego parkouru. W grze mamy dużą styczność ze skakaniem, bieganiem oraz, prawie że lataniem. Tutaj jest to znacznie bardziej ograniczone. Co do kreski jest bardzo przyjemna dla oka. Tryb realistyczny, jak to lubi piszczeć Lisioł, czyli podobnie jak w Frieren czy w Ostatnim Elfie. Miodzio. Postacie są wyraziste, a Cere wyleczyła się nawet z problemów z oc...

Lisioł. Połbóg oceanów

Obraz
Lisioł. Połbóg oceanów Wiadomym jest wszem wobec i każdemu z osobna, że Lisioł bardzo ciekawskim jest, przez to chętnie zagląda do mitologii wszelakich, w tym tych mniej znanych. Dlatego ochoczo chwycił w swoje łapki pozycje „Maui. Półbóg oceanów. Legendy Polinezyjskie” pióra Williama Drake'a Westervelta. Jeśli chodzi o ustalenie rodziny szanownego pana Maui to lepiej spuścić na to zasłonę milczenia. Jest tyle wersji, kto jest rodzicami wspomnianego półboga, że łatwo się w tym zamieszaniu pogubić. Najważniejsze jest to, co mu się udało osiągnąć – z drobną pomocą Lisioła oczywiście! I tak gdy bracia Mauiego mieli dobre wyniki w połowach ryb, a półbóg nie, futrzak poradził mu zaopatrzyć się w porządny haczyk. Maui wybrał się więc do świata podziemnego i od swojej szanownej przodkini zabrał kawałek szczęki, z którego zrobił haczyk. Złowił tym całkiem pokaźną, niejadalną zdobycz. Wielką tajemnicą pozostaje, jak wygląda dom, który zamieszkuje 800 bogów, przejdźmy jednak do...

Primal Lisioł

Obraz
  Primal Lisioł Lisioł jest fanem gier i często sięga swoimi łapkami zarówno po klawiaturę, pada, jak i po planszówki czy karty. Dlatego był bardzo ciekawy jak poradzi sobie w gatunku literackim pod nazwą LitRPG – jest to hybryda gry wideo oraz powieści. Tym bardziej Lisioła zastanawiała sprawa imersji, którą oczywiście łatwiej osiągnąć, gdy samemu się wszystkim steruje, ale dobrze napisana książka hmmm…Z tego powodu futrzak postanowił zmaterializować się na kartkach "Primal Hunter" autorstwa Zogartha, wsunął sztylet do buta, chwycił włapki łuk i wylądował obok Jake'a. Ten analityk biznesowy z korpo pojawia się razem z kolegami z pracy w grze RPG i to bez żadnego ostrzeżenia, wszedł do windy i puff, stało się. To nagłe zdarzenie pozwala mu jednak przypomnieć sobie swoje zamiłowanie do łucznictwa, uprawianego w wolnym czasie od czasów młodości, co daje mu sporą przewagę nad resztą ekipy, która najwyraźniej nie ma doświadczenia bojowego, nie mówiąc o growym. Zadanie jes...

Ku chwale Lisioła. Wojownicy Imperium

Obraz
Ku chwale Lisioła. Wojownicy Imperium Szukając najlepszych wojowników w okresie istnienia starożytnego Rzymu, z uwzględnieniem również przeciwników Rzymian, Lisioł zawędrował do książki „Ku chwale Rzymu. Wojownicy Imperium” pióra Rossa Cowana. Futrzak skrzętnie robił notatki przed Bitwą pod Herakleą pomiędzy Rzymianami a Pyrrusem, chcąc się dowiedzieć, jak wygląda odpowiednia rzymska mowa motywacyjna. Zobaczmy… Bogowie Was lubią, jesteście odważni, na pewno wygracie, łupy już na Was czekają. Trzeba przyznać, że to nieskomplikowany przekaz. Przemowa nie zdała rezultatu, Pyrrus wygrał dlatego futrzak wolał działać przeciwko Rzymianom w tej potyczce. Ubrał nawet piękną zbroję, ale go ganiali po całym placu bitewnym, myląc z Pyrrusem. Futrzak musi jednak przyznać, że postać Pyrrusa jest mało wyeksponowana w historiografii, a ten młodzieniec naprawdę robi wrażenie. Zmysł taktyczny, urok osobisty, odwaga, wręcz zuchwałość, wykapany Aleksander Wielki wersja zapasowa. Nic dziwnego, że śm...

Lisi glob

Obraz
  Lisi glob Lisioł znany jest z swojego poczucia humoru, dlatego tym razem postanowił przejść samego siebie. Zwołał wszystkich kuzynów - a rodzinę ma liczną - i razem podmienili księżyc na ser, korzystając z lisiej magii naturalnie! Dzięki temu wszystkie jego fragmenty, na Ziemi również, przeistoczyły się w ser. Jak szaleć to szaleć! Jesteście ciekawi jak wyglądała narada w gabinecie Prezydenta USA w sprawie księżyca, który zamienił się w ser? Lisioł Wam tylko szepnie, że przezabawnie, a szczegóły znajdziecie w książce "Serny Glob" pióra Johna Scalziego. Zamiana księżyca w ser to nie przelewki. Nie dość, że się wydłużył, zrobił bardziej widoczny, to jeszcze powstały na nim gejzery serowe, powodując rozdzielanie się księżyca. O lądowaniu na jego nabiałowej powierzchni można zapomnieć. Nie wspominając już o reakcji społeczeństwa. Cóż, niecodziennie satelita ziemi zamienia się w ser. Dlatego właściwie co rozdział poznajemy nowe perspektywy na to niesamowite zjawisko. W...

Kulinarne Lisioły tom 12

Obraz
  Kulinarne Lisioły tom 12 12 tom kulinarnych pojedynków zaczyna się od epickiego pojedynku trzech niesamowitych kucharzy: Soma, Hayama i Kurokiba stają przeciwko sobie i poznają temat swojego pojedynku. Ryba! Czas zacząć przygotowania! Zaciekawiony tym etapem Lisioł wybrał się wraz z Somą na targ rybny, aby wybrać najlepszy towar. Szybko jednak się okazuje, że Hayama potrafi wybrać rybę na nos, a Kurokiba wiele mu w tym nie ustępuje. Tymczasem lisi wykrywacz ogonowy nie działa aż tak dobrze. Bo ryba musi być sprężysta i spoista iiii *pisk pisk*. Lisiołowi aż zakręciło się w łebku od tego, jaka ta ryba ma być. Skomplikowana sprawa! Jeśli jest się gorszym w wyszukiwaniu odpowiedniej ryby, to trzeba spróbować podejść do problemu inaczej. Soma ma wielu znajomych w akademiku, specjalizujących się w różnych wersjach gotowania, a gdy to wszystko wymiesza się razem – no cóż.. mieszanka wybuchowa czy smak zwycięstwa? Oceńcie sami!