Posty

Syn Lisioła

Obraz
Syn Lisioła Historia lubi zataczać koło, a niekiedy historia zatacza się kołem. „Syn Welesa” to pierwsza część serii Leszygród autorstwa Elwiry Dressler-Janik i teraz można zapytał: ale czy Lisioł już raz nie recenzował pierwszej części serii Leszygród? „Syn Welesa” to prequel, który przybliża nam historię Tomiły oraz Wyszomira. To rozwiązanie ma swoje zalety, ale również ma swoje wady. Czego jest więcej? Już Lisioł wam tutaj grzecznie piszczy. Powieść rozpoczyna się, gdy Wyszomir ma trzynaście lat i życie już nie szczędzi mu ciosów. Właściwie całe życie jest workiem treningowym dla wszystkich oraz wszystkiego. Tutaj mała Lisia uwaga subiektywna. Jeżeli zaczynamy książkę od kary cielesnej wymierzanej dziecku, to sympatia ze strony czytelnika dla chłopaka jest gwarantowana. Ale takie zabiegi szybko tracą swoją siłę rażenia. Futrzak w końcu zaczął wywracać oczami. I czy brzmi to podobnie, jak coś, co Lisioł napisał już w recenzji „Dzieci Bogini Mokosz”? Tak. Różnica jest taka, ...

Jura Krakowsko-Częstochowska. Lisioł turystyczny

Obraz
Jura Krakowsko-Częstochowska. Lisioł turystyczny Ciekawy, przydatny i ładnie ilustrowany atlas historyczny jest na wagę złota, dlatego Lisioł przeprowadził kontrolę atlasu turystycznego "Jura Krakowsko-Częstochowska", wsadzając do niego swój wścibski nos. Książka jest podzielona na trzy działy: kalejdoskop, trasy i atlas od A do Z. Pierwsza część zabierze Was do świata podstawowych informacji o regionie, czyli historia, geografia, kuchnia, przyroda, itp. Dowiecie się m.in., że dzięki niewielkiej kości neandertalskiego dziecka, przetrawionej przez sporego ptaka, jura jest datowana na ponad 100 tysięcy lat, najgłębsza jaskinia pod nazwą Studnisko ma 75 metrów głębokości, a w Bazie Ratowników Górskich w miejscowości Lgotka działa prywatne Muzeum Historii Ratownictwa i Sportów Górskich. W zależności od Waszych potrzeb, przedstawione zostały w książce 4 trasy piesze, 4 trasy rowerowe i 4 trasy samochodowe. Do wyboru do koloru. Następnie mamy dość dokładnie opisane mi...

Sztuka lisiołowania Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Obraz
Sztuka lisiołowania Zjednoczonych Emiratów Arabskich Kuchnia ZEA jest ściśle związana z historią i kulturą tego regionu, dlatego od tych tematów zaczynamy wędrówkę z pozycją „Sztuka Kulinarna Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Historia, tradycje, przepisy” pióra Jolanty Mikołajczyk. Dość szybko wejdziecie w ten klimat, tuptając po szlaku kadzidlanym, odkrywając nowość pod nazwą cukier czy kawa. Za czarny proszek płacono w złocie, więc sprawa była poważna. Na taką złotą kawę liczyć mogliście co najwyżej u szejka – jak miał dobry humor i poczęstował nią gości. Od XVIII wieku kawa stała się bardziej dostępna dla masowego odbiorcy, często podawana jako symbol gościnności. Współczesne ZEA nie cierpi na braki w przyprawach czy cukrze. Czego najlepszym dowodem jest państwowy fundusz małżeński w wysokości 19 021 dolarów. Wystarczy być Emiratczykiem i można szaleć. Lisioł musi przyznać, że oglądanie tej przemiany – od pustynnego ludu do współczesnych biznesmenów jest dość interesujące. ...

Lisiowództwo

Obraz
  Lisiowództwo Lisioł nie mógł przejść obojętnie koło dość nietypowej książki – "FM 6-22. Przywództwo. Oficjalna instrukcja Armii Amerykańskiej" zatwierdzona przez Departament Armii Stanów Zjednoczonych. Czym tak naprawdę jest taka książka? Oczywiście propagandą mającą sławić wspaniałość U.S. Army, bo przecież swoimi sekretami żadna armia nie będzie się dzielić, zwłaszcza amerykańska, mająca przysłowiowego hopla na punkcie superżołnierzy w typie Kapitana Ameryki. Jak wiadomo nawet najlepsze kłamstwo powinno opierać się chociaż na ziarnku prawdy i na poszukiwanie tych ziarenek Lisioł wyruszył. Książka wychodzi od podstawowego założenia znanego już w czasach antyku – zdolny, elastyczny i kreatywny lider (np. Lisioł) to podstawa skutecznego dowodzenia. Dlatego na każdym kroku będzie opisane jak podnosić kompetencje w tym zakresie, za pomocą suchego raportowego języka. Dla opornych układane jest to potem w tabelki oraz wykresy z strzałkami i wszystko jasne. Lider musi mie...

Na lisią łapę vol. 9

Obraz
Na lisią łapę vol. 9 Romans rozwija się w szalonym tempie w poczekalni u weterynarza. Chcąc pomóc Oukami (pani z zoologicznego) Subaru zaprasza ją do swojego domu, żeby jej kot Roku mógł przetestować drapak Haru. Ponoć Haru ma znacznie większy drapak, więc jest szansa zobaczyć, czy Roku spodoba się drapak XXL. Chociaż nie to było jego celem, mimowolnie Subaru zaprosił kogoś do domu! To dopiero przełom! Na koniec sesja fotograficzna z udziałem ludzi i Roku. Oczywiście część od strony Haru, jak zwykle najciekawsza. Kto by pomyślał, że koty też się kłócą i w gniewie miauczą rzeczy, których potem żałują. Na szczęście dla Haru, Roku również ma dobre serce i kryzys najwidoczniej został zażegnany, zobaczymy jak długo, gdyż Haru rzeczywiście ma niewyparzony język.

Byłem Lisiołem w Pekinie

Obraz
Byłem Lisiołem w Pekinie Lisioł z góry Wam piśnie, że nie tak wyobrażał sobie pracę   w spółce logistycznej w Chinach. Nocna zmiana, jedna przerwa na posiłek i alkohol żeby zasnąć w ciągu dnia. Z kacem, patrząc na kołyszące się od procentów ulice, Lisioł potuptał na strony książki "Byłem kurierem w Pekinie" pióra Hu Anyan. Praca przy sortowaniu i etykietowaniu paczek nocą brzmi jak opowieść rodem z obozu pracy. Ocena grupowa - słabszych się wykańcza jak najszybciej, żeby nie zaniżali wydajności - braki w śnie, a wszystko to owocujące problemami zdrowotnymi. Jak się jednak okazało, zdobycie pracy kuriera wcale nie było bardziej "normalne". Zacznijmy od faktu, że firma rekrutuje, nie mając etatów! Potem formalności, przy których okazuje się, że jest gorzej niż w polskiej budżetówce. A to źle pani wysłała, a to księgowa nie ma humoru, a temu się nie chce, a to lepiej jechać do centrali... dom, który czyni szalonym + mnóstwo dniówek wykręcanych za free. Lisioł...