Posty

Kulinarne Lisioły tom 15

Obraz
  Kulinarne Lisioły tom 15 W końcu możemy poznać całą elitarną 10, czyli najlepszych kucharzy szkoły. Oczywiście, jak to crème de la crème – są pewni siebie i niektórzy wręcz bezczelni. Somie w oko wpada zwłaszcza ósme krzesło, czyli Terunori Kuga, specjalista od kuchni syczuańskiej. Będzie gorąco! W końcu kuchnia syczuańska ostrością stoi. Aczkolwiek Lisioł musi przyznać, że dziewiąte krzesło – Etsuya Eizan – już się przewija od jakiegoś czasu, a niebo oraz ziemia zapowiadają, że to niezły dupek będzie. Wracając jednak do tematu, elitarna 10 wydaje się naszym bohaterom bardzo odległa, ale to nie znaczy, że nie będą próbować się z nią zmierzyć. Czy jest ku temu lepsza okazja, niż szkolny festiwal księżycowy, podczas którego tworzy się własne stanowiska z jedzeniem i rywalizuje na zebraną kasę od klientów? Czas wybrać najlepsze miejsce. Koło Kugi idealnie – co z tego, że chłopak ma rzeszę klientów. To teraz załatwić sobie pomoc, Megumi do tego nada się idealnie. Na menu od...

Rzym Miasto Lisioła

Obraz
  Rzym Miasto Lisioła Siadając do lektury książki "Rzym. Miasto Boga. Opowieść o świętości i władzy" pióra Jessiki Warnberg, Lisioł nie bardzo wiedział czego się spodziewać. Słowo Rzym nieodzownie kojarzy mu się ze Starożytnym Rzymem. Wystarczyła jednak lektura krótkiego wstępu, by wszystko stało się jasne i niezmiernie wciągające. Czy wyobrażacie sobie zalążki chrześcijaństwa w pogańskim Rzymie? Autorka opisuje to tak żywo i jednocześnie z podparciem dowodowym, że aż czuje się te zatęchłe uliczki biedoty, pośród których przemykają pierwsi chrześcijanie na grób Św. Piotra. A dokładniej na skromny znacznik miejsca jego śmierci, podczas gdy ziemia trzęsie się pod kopytami na torze wyścigowym tuż obok. Wokół wnoszą się wielkie pogańskie świątynie. Napływowi bogowie przeżywają swoje chwilę chwały, po czym upadają, jak Izyda z egipskiego panteonu. Tym bardziej uderza fakt, jak wiara chrześcijańska z tych skromnych progów, pachnących potem i ludzkim znojem, przenosi się d...

Zagadkowe Lisioły z otchłani

Obraz
Zagadkowe Lisioły z otchłani Lisioł nie jest fanem horrorów, ale te subtelne antologie, często z poprzedniego stulecia, wydawane nakładem wydawnictwa Zysk, bardzo przypadły futrzakowi do gustu. Gdy więc okazało się, że wychodzi kolejna, nie było się nad czym zastanawiać! Lisioł pochwycił książkę „Zagadkowe głosy z otchłani” pióra Rogera Patera i zaczął przemierzać stronice 15 opowiadań, zawartych w antologii. Wszystkie opowiadania mają rys katolicki, gdyż są opowieściami starszego księdza. Czy to przeszkadza w odbiorze? O dziwo nie. Stary styl pełen barwnych opisów i emocji dużo rekompensuje. Można na nowo poczuć na sobie dawne dzieje. Lisioł więc zaliczył upiorną mszę z pomocą straceńczego kielicha mszalnego. Następny razem weźmie normalny, najlepiej taki bez mrocznych historii. Do tego echa ostatniej mszy, prowadzonej przez księdza męczennika oraz nielegalny kult ciała zmarłej matki przełożonej w kobiecym zakonie. Mamy pełen komplet doznań! *mruknął Lisioł, chowając łopatę*...

Historia marynarki lisiołowej

Obraz
      Historia marynarki lisiołowej Recenzja dedykowana wydawnictwu SBM w ramach współpracy reklamowej Kiedy myślimy o marynarce wojennej, przed oczami pojawiają nam się lotniskowce, pancerniki, okręty podwodne i wszystko, co duże, wyposażone w odpowiednio odlane argumenty. Okazuje się, że w tym pojęciu może kryć się znacznie więcej jednostek pływających, niż może się wydawać. Dlatego Lisioł otworzył pokaźnych rozmiarów książkę "Historia marynarki wojennej. Okręty i ludzie" autorstwa Norberta Haładaja. Pozycja jest w twardej oprawie, okraszona licznymi fotografiami. Można wręcz pisnąć, że mamy do czynienia z albumem - ciężkim, więc Lisioł poleca na czymś go położyć, zanim zaczniecie czytać. Lisioł przemilczy kwestię prehistorii i od razu zacznie od swoich przygód w starożytnym Egipcie. Z pewnością każdy widział barkę Cheopsa. Lisioł chętnie ją wypróbował na Nilu, ale na pełne morze by się tym nie zapuścił. Ponoć nawet sami Egipcjanie wiedzieli, z jak kiepski...

Miasto Lisiołów

Obraz
Miasto Lisiołów Koty. Lisioł uwielbia koty, zresztą jak wszystkie zwierzęta. Warto jednak tutaj pisnąć, że koty – zwłaszcza w Japonii – to nie tylko mruczenie, puszysty ogon i spanie całymi dniami. Oj nie, to poważne futrzaki parające się magią, nekromancją oraz iluzją. Nie mieliście o tym pojęcia? Pewnie dlatego, że minęliście się z książką „Miasto Kotów. 10 niesamowitych opowieści o kotach” wydawnictwa Kirin. Nigdy nie jest za późno na nadrobienie zaległości – właśnie z takim nastawieniem Lisioł usiadł do lektury. Na wstępie Lisioł przetuptał przez biogramy autorów, których opowieści znajdują się w książce. Bycie pisarzem w Japonii to ciężki kawał truskawki. Lisioł nie poleca. Swoje przygody futrzak zaczął od otrzymania pocztówki od żbika. Zaciekawiony, o jaką sprawę chodzi, Lisioł stawił się w lesie, aby rozsądzić spór żołędzi. Nie jest to łatwa sprawa, podobnie jak weselisko, które zamierza zepsuć zły Bóg Piorunów. Tutaj potrzeba mocy tęczowego kota oraz wielkiego Lis...