Lisznia
Lisznia „Wisznia ze słowiańskiej głuszy” pióra Katarzyny Maludy wzbudza w Lisiole dwa skrajne odczucia. Z jednej strony autorka naprawdę zna się na rzeczy i przeprowadziła głęboki research tematu. Dzięki temu uzyskujemy wiarygodne realia słowiańskie. W książce pojawiają się nawet przypisy wyjaśniające dane pojęcie oraz przepisy kulinarne – miodzio. To teraz druga strona medalu, czyli czemu – w większości przypadków – gdy opisywane są realia słowiańskie to książka musi się kręcić wokół brutalności? Nie inaczej mamy tutaj. Grabieże, gwałty i bicie odliczają zwykły rytm fabuły. Główna bohaterka Wisznia jest dzieckiem niechcianym. Jej ojciec lubował się w posiadaniu wielu kobiet, przeznaczonych do rodzenia synów. Mlade, matkę Wiszny znamy tylko z opowieści Jagny, ciotki bohaterki. Powiła córkę i musiała zapłacić za ten „grzech” własnym życiem. Pomimo prób pozbycia się niemowlęcia, Wisznia przeżyła, co przypisano bogini Mokoszy. Od tej pory niechciane dziecko stało się córką bogin...