Posty

Niech to Lisioł. Kronika śmierci w górach.

Obraz
Niech to Lisioł. Kronika śmierci w górach. Lisioł musi przyznać, że bardzo lubi góry. Chętnie tupta łatwymi trasami, najlepiej pozbawionymi rzeszy turystów. Jak się okazało, Lisioł ma nosa do takich spraw, omijając gigantyczne kolejki w Tatrach. „Niech to szlak. Kronika śmierci w górach” autorstwa Bartłomieja Kurasia porusza sprawę masowej turystyki w Tatrach. Lisioł nie raz pukał się w łebek, widząc panie w szpilkach czy turystów, którzy na dźwięk grzmotów, stwierdzają: „A wejdźmy jeszcze wyżej”. Lisioł nawet po sake by czegoś takiego nie zrobił. Czyste szaleństwo. Łatwo zapomnieć o tym, że ratownicy pracują nie tylko w górach, ale też w jaskiniach. Futrzak musiał przeciskać się za nimi przez wąskie przejścia, zjeżdżać na linie i trząsł się z zimna pomimo futerka. Gdy grotołaz utknie, może liczyć tylko na ratowników. Nierzadko akcje w takich miejscach trwają wiele godzin, a nawet dni. Czasem udaje się jedynie wydobyć ciało na powierzchnię. Lisioła bardzo frustruje, kiedy po ...

Pociąg do Lisioła

Obraz
Pociąg do Lisioła W sierpniu 1947 roku podzielono subkontynent indyjski na hinduistyczne Indie i muzułmański Pakistan. Na to, co wydarzyło się potem, nikt nie był gotowy. Chociaż Lisioł powinien pisnąć, że po zamieszkach związanych z ogłoszeniem tego pomysłu, można było się domyślić, że niebo otworzy swoje podwoje i piekło weźmie ziemię w swoje posiadanie. Nie poczyniono jednak odpowiednich przygotowań. Szacuje się, że samych zabitych po obu stronach było od 1 do 2 milionów. Do tego 100 tysięcy zgwałconych kobiet oraz od 10 do 15 milionów wysiedlonych ludzi. Wyobraźcie sobie tą przemieszczającą się ludzką masę, pozostawioną samą sobie, narażoną na złą wolę każdego, kto ma na to ochotę. Dlaczego Lisioł o tym piszczy? Otóż autor Khushwant Singh przeżył to na własnej skórze i zamknął atmosferę tamtych dni w swojej książce „Pociąg do Pakistanu”. Podczas gdy subkontynent indyjski drży w posadach, w małych wioskach na obrzeżach panuje spokój. Tutaj stoi zarówno sikhijska świątynia,...

Kulinarne Lisioły tom 13

Obraz
  Kulinarne Lisioły tom 13 W tym tomie dowiemy się w końcu, kto wygrał jesienne wybory! Wyruszymy również na staż kulinarny do renomowanej restauracji i to dopiero przygoda! Staż na pierwszym etapie trzeba odbyć w parach, co, jak się możecie domyślić, generuje trochę problemów. Hisako nie jest zachwycona towarzystwem Somy. Trudno się zresztą dziwić. Lisioł otwarcie jednak stwierdza, że nic tak nie łączy ludzi, jak problematyczna restauracja. W godzinie obiadowej to futrzak myślał, że wyciągnie sobie oczy i przetrze je ściereczką, bo nie wierzył w to, co widzi. Istna fala ludzi wpada do środka jak Attyla szturmujący rzymskie miasta. Dokonują, ci tak zwani klienci, istnej demolki, po czym znikają równie szybko, jak się pojawiają. Tutaj trzeba będzie dobrego rozwiązania albo porządnej tamy na ludzką powódź. Bonusem jest fakt, że widzimy jak radzi sobie na swoim stażu Nakiri – niejeden rzymski Cesarz powinien się od niej uczyć *przyznał Lisioł, patrząc jak Nakiri burzy stary ...

Wojna o Lisioła – Historia Władcy Lisiołów – Część 3

Obraz
Wojna o Lisioła – Historia Władcy Lisiołów – Część 3 O tym, że Lisioł wysoko ceni sobie książki Profesora Tolkiena, wiadomo nie od dziś, jednak dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk, do lisich łapek trafiła pozycja „Wojna o Pierścień – historia Władcy Pierścieni”. To trzecia część książek poświęconych spojrzeniu „od kuchni” na powstawanie Władcy Pierścieni oraz ósma część cyklu poświęconego historii Śródziemia. Lisioł wie, że brzmi to trochę dziwnie, ale już biegnie z całym wiaderkiem zapewnień, że mamy do czynienia z jedną z ciekawszych lektur dla miłośników fantastyki! Lisoł nie żartuje! Zaczynamy historię w Helmowym Jarze… wróć, w Helmowym Parowie! Skąd ta zmiana? Lisioł wskakuje nie do znanej nam powieści, ale do brudnopisu samego Tolkiena i odkrywa, że… panuje tu niezły bałagan! Tutaj mamy notatkę, że opis należy skrócić. Tutaj wcześniejsza wersja tekstu miesza się z późniejszymi poprawkami i to wszystko opatrzone komentarzami Christophera Tolkiena. Mamy tutaj szkice, chrono...

Lisdle. Akademia Tajemnic

Obraz
  Lisdle. Akademia Tajemnic Lisioł jest profesjonalistą, więc do lektury „Murdle. Akademia tajemnic” pióra G. T. Karber'a przygotował sobie niezbędne rekwizyty. Oczywiście lupę, bo co to za śledczy bez lupy? Zaparzył sobie ciepłe kakao, idąc w ślady Poirota, po czym hołdując Sherlockowi Holmesowi, dolał do rzeczonego kakao nieco procentów. Tak przygotowany, futrzak wyruszył spotkać 50 złowrogich zagadek logicznych. Na dzień dobry możemy wyciąć z okładki znacznik zagadek, bardzo przydatny gadżet! Następnie Lisioł proponuje zapoznać się z instrukcją, żeby potem nie patrzeć na krzyżówki jak sroka w gnat. W końcu dzięki zebraniu informacji o podejrzanych, miejscu zbrodni, narzędziu oraz poszlak i wskazówek można dotrzeć do celu. Małe szare komórki pracują, proszę Państwa! Aczkolwiek zeznania w łacinie klasycznej mogą zbić niejednego z tropu *mruknął Lisioł, czytając pod nosem* Sucocusjosolusożuskusa Umusberum pusrzusyniusiosusłusa dzusiwusnuse wusidesełuskusi... a mówią, że A...

Wędrowycz. Klątwa Lisioła

Obraz
  Wędrowycz. Klątwa Lisioła Lisioł Wam z góry piśnie, że z Jakubem Wędrowyczem, słynnym bimbrownikiem, łączy Lisioła kilka kwestii. Pierwszą z nich z pewnością są procenty. Nic więc dziwnego, że najnowsze dzieło Andrzeja Łaski nosi dumny tytuł „Wędrowycz. Klątwa C 2 H 5 OH”. Dla nielubiących chemii Lisioł już tłumaczy, że jest to symbol etanolu, reszty możecie się już domyślić *lisie mrugnięcie okiem*. Czy jest to komiks? Tak. Czy jest oparty na prozie Andrzeja Pilipiuka? Tak. Lisioł odpowiedział na podstawowe pytania, więc może ruszać prosto do fabuły. Sprawa jest dość prosta. Otóż dawno temu staremu Aleksiejowi ukradziono butelkę wódy, której nie da się wypić, gdyż sama się od nowa napełnia. Wędrowycz wpada jednak po latach na jej trop, a Lisioł razem z nim. Niestety zawartość magicznej butelki okazuje się nie spełniać norm wysublimowanego podniebienia Jakuba. Panie i Panowie toż to zwykły zajzajer jest. Lisioł potwierdza, po uprzednim przeprowadzeniu odpowiednich testó...