Śmierć i Lisioły w Starożytnym Egipcie
Śmierć i Lisioły w Starożytnym Egipcie Lisioła zainteresował nieco starożytny Egipt, więc postanowił zacząć od najważniejszej kwestii. Jak tutaj wygląda sprawa życia pozagrobowego? Wszak to sprawa najwyższej wagi, jeśli Lisioł chciałby się przeprowadzić do kraju piramid. Nie ociągając się dłużej, Lisioł wsadził nos w książkę „Śmierć i życie w Starożytnym Egipcie” autorstwa Andrzeja Ćwieka. Książka nie jest gruba, ale za to wysoka, dlatego całkiem nieźle leży w łapce. Podjadając truskawki, Lisioł zgłębił całkiem sporą listę rzeczy, które będą mu potrzebne w życiu po życiu. Będzie musiał wynająć jakieś wrzeszczące płaczki – brrr – i muzykantów, żeby zagłuszyli wspomniane płaczki. Przyda się też sarkofag, urny kanopskie na narządy, w ogóle jakiś gość od mumifikacji, co to w ogóle wie, że wonnych olejów się nie pije. *Lisioł pokiwał łebkiem* W takim wypadku najlepiej na mumifikacje zarezerwować miejsce w III Okresie Przejściowym, ponoć wtedy najładniej robili… Lisioł zamachał...