Posty

Wola Lisioła

Obraz
Wola Lisioła Praca Wojmira stała się jeszcze trudniejsza, gdy jego mityczny ojciec, wielki Żmij, postanowił wyjechać na wakacje nie wiadomo gdzie. Zostawił wszystko na głowie synów – czyli wielki burdel pod bramami Nawii. Dusze przecież trzeba przeprowadzać, inaczej same zaczynają chadzać, sprowadzając nieszczęście na żyjących. Sprawę trzeba jak najszybciej wyjaśnić, a przy tym spełnić daną wcześniej obietnicę. Dlatego drużyna specjalna – rozmawiający z duchami Wojmir, szeptucha Stefa i strzyga Żywia wyruszają do Piotrkowa. Tym razem w towarzystwie staruszki Radzanowej, ducha jej syna oraz bażanta. Drzyjcie diabły i demony, bo będzie grubo! Na dzień dobry nasza ekipa wpada pod samosąd z płonącym stosem *Lisioł spojrzał wymownie na Wojmira* no dalej synu Żmija, rusza tą swoja dupa! *pisnął futrzak, poganiając naszego bohatera*. Zwłaszcza, że postanowili spalić diabła. Ci ludzie w Piotrkowie już całkiem oszaleli, palić diabła… też coś! Diabelskie miasto *syknął Lisioł*. Gorzej,...

Lisitka

Obraz
Lisitka Lisioł zawsze się zastanawiał, jak to jest być płachytką. Przyklejać się do kogoś i nieść mu zarazę, śmierć oraz ogólny stan nieszczęścia typu „poniedziałek rano”, z uwzględnieniem najbliższych oczywiście. Jak wiadomo, ćwiczenie czyni mistrza, więc futrzak postanowił poćwiczyć z Anną Musiałowicz i jej książką „Płachytka”. Już sobie Lisioł upatrzył rodzinę takiej młodej Ewy, gdy się okazało, że wszystkie wakaty zajęte, nawet u dzieci! Skandal! *mruknął Lisioł, patrząc jak jedna z płachytek udaje mgłę na masce samochodu*. Grają nie fair *podsumował futrzak* udawanie mgły jest już niemodne Ty prześcieradło z przeceny! Co zrobić gdy się taka płachytka wokół Ciebie kręci? Albo jeszcze lepiej, gdy się na dobre przyklei? Trudna sprawa! Skowronek wie o tym najlepiej. Płachytki już raz zniszczyły mu życie i nie dały o sobie zapomnieć. Teraz powróciły na nowo i to całym stadem. Czy koszmar się kiedyś skończy? Zapewne nie, ale teraz chodzi już nie tylko o jego życie, ale też Ewy...

Dungeon Meshi. Lisioły i smakołyki. Tom 4

Obraz
    Dungeon Meshi. Lisioły i smakołyki. Tom 4 Drużyna Laoisa w końcu dotarła do miasta w lochu, z którego orkowie uciekli w popłochu. Ten fakt nie napawa optymizmem, dlatego Lisioł od razu zgłodniał i zażądał posiłku godnego podniebienia jego Wielkiej Lisiołkowatości. Podano kotlety zagrzewające do walki - ewidentnie coś się szykuje!. Jako mistrz taktycznych odwrotów, Lisioł prowadził w ucieczce przed wielkim czerwonym smokiem. Wielki to zbyt mało piśnięte, gargantuiczny pasuje znacznie lepiej. Dobrze, że miasto ma normalne uliczki, to bydle nieco ma problemy z braniem zakrętów na ręcznym. Z drugiej strony zianie ogniem w ciasnej przestrzeni nie wróży nic dobrego drużynie. Zwłaszcza jeśli Laois ma plan, a Marcille się z nim zgadza! Czy uda się wyjść w jednym nieprzypieczonym kawałku z tej kabały? Nie ma wyjścia. Smoka trzeba zabić, żeby w jego trzewiach poszukać Falin, o ile jeszcze jej nie strawił! W tym tomie jest energicznie i dramatycznie, niczym na rollercos...

Wezwanie Lisioła

Obraz
Wezwanie Lisioła Lisioł polubił Wojmira już od pierwszych stron księgi „Wezwanie Żmija” pióra Agnieszki Kulbat, bo jak tutaj nie lubić typa odprowadzającego duszę do Nawii za kasę, który nie cierpi swojej pracy. Jednak za coś trzeba pić i do zamtuza chodzić. W dodatku podąża za nim strzyga Żywia, która ma poważny interes – chce zostać szlachcianką! Ponoć ma na to papiery, ale zostały w jej starym dworze. Brzmi jak wiedźmińskie zlecenie, idealnie! Wojmir ma nie lada problem. Kręci się wokół niego nie tylko strzyga, co chce mu jedno z dwóch serc oddać, ale także nieziemskiej urody szepciucha Stefa. Ta pierwsza w poszukiwaniu przysługi, a ta druga z konieczności, gdyż równość nie wszystkich obowiązuje. Wystarczy jedno słowo – „wiedźma”, a już komuś można życie odebrać. Chrześcijaństwo nie zna słowa równość, tym bardziej urażona męska duma, gdy kobieta powie „nie”. Aczkolwiek Stefa nie zamierza się poddać tak łatwo. Zwłaszcza w wielkim mieście, jakim jest Poznań za czasów panowan...

Księga zaginionych Lisiołów

Obraz
Księga zaginionych Lisiołów Na początku była muzyka Lisołów, ale zanim Śródziemie przybrało swój kształt, trzeba było przetestować Górnoziemie i Dołoziemie. O tym właśnie jest książka „Księga zaginionych opowieści” – to pierwsza część tekstów, notatek oraz wczesnych szkiców J.R.R. Tolkiena, które posłużyły do stworzenia Śródziemia, jakie znamy. Lisioł musi pisnąć, że to jest prawdziwa uczta – taka z sake, truskawkami oraz dolewką sosów do naleśników! Co znajdziecie w książce? Wszystko, czego szuka każdy miłośnik Tolkiena, fantastyki, ale również pisarze czy osoby zainteresowane kulturą i literaturą. Uff! Dużo tego, prawda? – pisnął Lisioł, ocierając łapką czoło. Futrzak już śpieszy z tłumaczeniem. Na książkę składają się wczesne szkice fabuły oraz tolkienowskiej mitologii, do której dodane są nie tylko przypisy, ale również zaznaczenia, które słowo zostało skreślone i zastąpione innym! Dodatkowo po każdym fragmencie mamy omówienie notatek przez Christophera Tolkiena, które dają...