Posty

Historia marynarki lisiołowej

Obraz
      Historia marynarki lisiołowej Recenzja dedykowana wydawnictwu SBM w ramach współpracy reklamowej Kiedy myślimy o marynarce wojennej, przed oczami pojawiają nam się lotniskowce, pancerniki, okręty podwodne i wszystko, co duże, wyposażone w odpowiednio odlane argumenty. Okazuje się, że w tym pojęciu może kryć się znacznie więcej jednostek pływających, niż może się wydawać. Dlatego Lisioł otworzył pokaźnych rozmiarów książkę "Historia marynarki wojennej. Okręty i ludzie" autorstwa Norberta Haładaja. Pozycja jest w twardej oprawie, okraszona licznymi fotografiami. Można wręcz pisnąć, że mamy do czynienia z albumem - ciężkim, więc Lisioł poleca na czymś go położyć, zanim zaczniecie czytać. Lisioł przemilczy kwestię prehistorii i od razu zacznie od swoich przygód w starożytnym Egipcie. Z pewnością każdy widział barkę Cheopsa. Lisioł chętnie ją wypróbował na Nilu, ale na pełne morze by się tym nie zapuścił. Ponoć nawet sami Egipcjanie wiedzieli, z jak kiepski...

Miasto Lisiołów

Obraz
Miasto Lisiołów Koty. Lisioł uwielbia koty, zresztą jak wszystkie zwierzęta. Warto jednak tutaj pisnąć, że koty – zwłaszcza w Japonii – to nie tylko mruczenie, puszysty ogon i spanie całymi dniami. Oj nie, to poważne futrzaki parające się magią, nekromancją oraz iluzją. Nie mieliście o tym pojęcia? Pewnie dlatego, że minęliście się z książką „Miasto Kotów. 10 niesamowitych opowieści o kotach” wydawnictwa Kirin. Nigdy nie jest za późno na nadrobienie zaległości – właśnie z takim nastawieniem Lisioł usiadł do lektury. Na wstępie Lisioł przetuptał przez biogramy autorów, których opowieści znajdują się w książce. Bycie pisarzem w Japonii to ciężki kawał truskawki. Lisioł nie poleca. Swoje przygody futrzak zaczął od otrzymania pocztówki od żbika. Zaciekawiony, o jaką sprawę chodzi, Lisioł stawił się w lesie, aby rozsądzić spór żołędzi. Nie jest to łatwa sprawa, podobnie jak weselisko, które zamierza zepsuć zły Bóg Piorunów. Tutaj potrzeba mocy tęczowego kota oraz wielkiego Lis...

Kulinarne Lisioły tom 14

Obraz
Kulinarne Lisioły tom 14 Staż w nowej restauracji mistrza Shinomiya! Lisioł aż zaciera łapki i patrzy, co tutaj można zepsuć. W sumie sporo. Kuchnia francuska nie jest specjalnością Somy. To będzie wyboista droga, ale Lisiołowi bardzo się ten tom spodobał. Zwłaszcza możliwość leżakowania z winem i patrzenia na ciężką pracę innych – plus próbowanie wszystkich dań. Taki staż to Lisiołowi odpowiada! Jeśli nie znacie kuchni francuskiej, to takie szkolenie również Wam się przyda. Możliwość bliższego poznania mistrza Shinomiya to bardzo przyjemny bonus tego tomu. Człowiek, który wydawał się odległy jak gwiazda na niebie, teraz jest w zasięgu ręki, chociaż wciąż gwiazdą pozostaje. Dodatkowo poznajemy kolejne przygody stażowe.

Mitologia Lisiołów

Obraz
Mitologia Lisiołów Lisioł bardzo ceni sobie historyków, którzy na powitanie przedstawiają nam realny obraz sytuacji. W tym wypadku Jerzy Gąssowski nie pozostawia czytelnikowi żadnych złudzeń – przedstawia nam domniemany obraz Celtów na podstawie aktualnego stanu wiedzy, jednakowoż z powodu czynników takich jak liczne faktorie handlowe Celtów i ekspansja ich kultury jak np. dżinsów swojego czasu, spowodowały zniekształcony obraz, który przenieśli ze sobą historycy. Renesans kultury Celtów w obrębie upadającego Cesarstwa Rzymskiego to kolejny raz przetworzony obraz, na który zapanowała moda. W efekcie otrzymujemy jakiś skrawek prawdy, który on jako autor książki „Mitologii Celtów” postara się przybliżyć. I to Lisiołowi bardzo pasuje! Książka zaczyna się od przedstawienia głównych bohaterów, czyli Celtów. W końcu trzeba wiedzieć, kto zacz, żeby zrozumieć strefę mitologiczną. W skrócie najpierw profanum, potem sacrum. Dzięki czemu dowiecie się np. że w Galii Narbońskiej (Gallia T...

Lisioł Przemian

Obraz
Lisioł Przemian Księga Przemian – niesamowity chiński traktat filozoficzno-wróżbiarski, zawierający całą wiedzę ówczesnych czasów w jednym miejscu… i to w formie komiksu. Tak, dobrze czytacie w formie komiksu. Nie może być lepiej prawda? W trzech rozdziałach (Czas i przestrzeń, 64 heksagramy, Nierozerwalny związek człowieka z naturą) zawarto sporą porcje wiedzy ale dzięki graficznej formie o wiele łatwiej ją przyswoić, aby stać się Li-xiu, boskim lisłem wiedzy wszelakiej, np. dowiecie się jak powstało osiem Trygramów Wcześniejszego Nieba. Lisioł zasiadł więc (wy)godnie, zakładając zwiewną szatę godności i ogłosił, że od teraz gnomon będzie początkiem wielkiej wiedzy, gdyż wokół niego są zataczane stałe kręgi. Z tego powodu cień się wydłuża bądź skraca. Już się zapewne domyślacie czym ten gnomon jest – to najstarszy przyrząd astronomiczny. Lisioł tutaj piśnie, że to dopiero wstęp do dalszych rozważań astronomicznych, przy których można zrobić „wooooo”.   Podział na 24 ...