Cuda Lisioły
Cuda Lisioły Lisioł nie jest zdziwiony, że w książce „ Cuda niewidy. Alternatywne wędrówki po Polsce ”, za którą stoją Aleksandra i Grzegorz Koper, zaczynamy od latarni umarłych w Krakowie. W końcu wypada wiedzieć, gdzie tuptać można, a gdzie raczej się nie poleca. No chyba, że ktoś ma potrzebę spotkać się ze swoim przeznaczeniem i podążyć za upiorami, lub poszukuje kobiety upadłej. Taką ponoć na cmentarzu łatwo było spotkać, nocą oczywiście, czyli w godzinach pracy. Również zawartość latryn bywa niesamowicie ciekawa. Takie elbląskie toalety z XV i XVI wieku to prawdzie skarbnice. Kto by pomyślał, że ktoś zgubi w latrynie instrument muzyczny, fajkę miotłę czy buty, a to dopiero początek listy! Autorzy zgrabnie rozwijają temat latryn, dzięki temu możecie się dowiedzieć np. co oznacza zwrot „wypróżniać się do jednej dziury”. Lisioła bardzo zaskoczył fakt istnienia smoczego stylu architektonicznego. Kto by pomyślał, że za czasów cesarza Wilhelma II istniała moda na „wikińskie”...