Posty

Cuda Lisioły

Obraz
Cuda Lisioły Lisioł nie jest zdziwiony, że w książce „ Cuda niewidy. Alternatywne wędrówki po Polsce ”, za którą stoją Aleksandra i Grzegorz Koper, zaczynamy od latarni umarłych w Krakowie. W końcu wypada wiedzieć, gdzie tuptać można, a gdzie raczej się nie poleca. No chyba, że ktoś ma potrzebę spotkać się ze swoim przeznaczeniem i podążyć za upiorami, lub poszukuje kobiety upadłej. Taką ponoć na cmentarzu łatwo było spotkać, nocą oczywiście, czyli w godzinach pracy. Również zawartość latryn bywa niesamowicie ciekawa. Takie elbląskie toalety z XV i XVI wieku to prawdzie skarbnice. Kto by pomyślał, że ktoś zgubi w latrynie instrument muzyczny, fajkę miotłę czy buty, a to dopiero początek listy! Autorzy zgrabnie rozwijają temat latryn, dzięki temu możecie się dowiedzieć np. co oznacza zwrot „wypróżniać się do jednej dziury”. Lisioła bardzo zaskoczył fakt istnienia smoczego stylu architektonicznego. Kto by pomyślał, że za czasów cesarza Wilhelma II istniała moda na „wikińskie”...

Lisi komiks! Chapter 2 vol 29

Obraz
    Lisi komiks! Chapter 2 vol 29   Oprawa graficzna: Emilia Kolosa    Scenariusz: Grzegorz Wielgus i Lisiolczyta

Lisi Totem

Obraz
Lisi Totem Niewiele jest książek, których akcja toczy się na terenach wewnętrznej Mongolii. Sam ten fakt zwrócił już lisią uwagę na książkę „Wilczy Totem” pióra Jiang Rong. Futrzak wyruszył więc z Chen Zhen'em zdobywać wiedzę z zakresu pracy fizycznej u boku członka Rewolucyjnego Komitetu Pasterzy – starszego wiekiem Mongoła Biliga. Zapachniało komunizmem? Jak najbardziej! Bohaterowie wielokrotnie będą komentować politykę Chin, niekoniecznie pozytywnie wypowiadając się o tym aspekcie *Lisioł z uznaniem kiwa łebkiem*. Mongolia słynie z przepięknych krajobrazów, o czym autor nie zapomniał. Dużo czasu Lisioł spędził w siodle, obserwując wilki. Dzięki opowieściom Biliga i przybliżeniu zachowań szanowanych na stepach wilków, Chen Zhen zaczyna pokonywać drogę od strachu do fascynacji. W końcu bez wilków nie ma stepu, a bez stepu nie ma życia. Nie każdy jednak rozumie koczowniczy tryb życia i przywiązanie do natury. Lisioł z aprobatą patrzył jak Chen Zhen wychowuje małego wilcz...

Wielkie Lisioły wojskowe

Obraz
Wielkie Lisioły wojskowe Lisioł jako mistrz strategii zawsze zdawał sobie sprawę z tego, jak szerokie jest pojęcie słowa „strategia”, które stanowczo wychodzi poza obszar pola bitwy. W sposób całkiem przystępny tłumaczy to Jeremy Black w książce „Wielkie strategie wojskowe”. Otóż strategia to wszystko, co jest nam potrzebne, żeby zrealizować dany cel. To będzie zaopatrzenie, sojusze, rozwój technologiczny, itp. Kto grał kiedyś w gry Paradoxu, to wie, o czym Lisioł piszczy. Wojna nie jest oderwanym od polityki i zależności międzynarodowych tworem, wręcz przeciwnie, jak mawiał Carl Von Clausewitz – wojna jest narzędziem polityki. Książka jest ewidentnie popularnonaukowa, z naciskiem na człon „popularno-”. Czytając, ma się wrażenie, jakby siedziało się na wykładzie. Dla zaawansowanych w temacie wzmianki typu „nie należy zapominać o wpływie klimatu, pogody i pór roku na taktykę, działania operacyjne i strategię” są jak banały, podobnie jak tłumaczenie polityki dynastycznej w XVII...

Dungeon Meshi. Lisioły i smakołyki. Tom 7

Obraz
Dungeon Meshi. Lisioły i smakołyki. Tom 7 Na obszarze wiecznej zimy ciężko o nieco ciepła, dlatego drużyna stara się coś zaimprowizować. Lisioła jednak najbardziej zainteresował krem jajeczny na parze z rybą z lodowego golema, również gotowaną na parze. Zapytacie skąd ryba z lodowego golema? Cóż to dość ciekawa historia, gdyż w ekosystemie nawet lochów nic nie ginie *Lisioł patrzy, jak rdzeń golema wypada Senshiemu i spływa kanalizacją w dół*. W 7 tomie serii „Delicious in Dungeon” autorstwa Ryoko Kui poznajemy nieco bliżej Izutsumi – hybrydę kota i dziewczyny. Jej głównym atutem – zaskoczenia nie ma – jest zwinność. Do tego nieokrzesany charakter wywołuje półnagie sceny dla wszystkich fanów. Lisioł musi przyznać, że średnio za tą postacią przepada. Drużyna kontynuuje swoją podróż i podczas gdy Marcille się uzewnętrznia, Lisioł zauważa kwiatek z niedojrzałym jagnięciem *zacieranie łapek*. Im dalej tym ciekawiej. W końcu zaczynamy odkrywać rąbka tajemnicy odnośnie szaloneg...