Czyngis Chan. Architekt lisiołowego świata
Czyngis Chan. Architekt lisiołowego świata Lisioł rozłożył swą jurtę wojownika na stepach Mongolii, co oświadczył całemu światu, wbijając przed wejściem sztandar duchowy. Niech wszyscy wiedzą, że z Jego Wielką Lisiołkowatością nie ma co zadzierać – lisi sztandar nie czerpie mocy z wiatru, on jest wiatrem! Jeśli chcecie wiedzieć, o czym teraz Lisioł piszczy i czemu sztandary duchowe były tak ważne, futrzak poleca Wam lekturę książki „Czyngis Chan. Architekt Nowoczesnego Świata” pióra Jacka Weatherforda. Pora dowiedzieć się, jak mocny był sztandar Czyngis Chana. Lisioł musi przyznać, że autor bardzo generalizuje i podchodzi zbyt „entuzjastycznie” do tematu. Najlepiej pokazać problem na przykładzie „Niemal w każdym kraju podbitym przez Mongołów po początkowym szoku i zniszczeniach [...], następował rozkwit wymiany międzykulturowej, rozwój handlu i wyniesienie cywilizacji na wyższy poziom”. Lsioł nie jest przekonany czy spalony do gołej ziemi Budapeszt albo Kraków to znak wejści...