Posty

Lisi Totem

Obraz
Lisi Totem Niewiele jest książek, których akcja toczy się na terenach wewnętrznej Mongolii. Sam ten fakt zwrócił już lisią uwagę na książkę „Wilczy Totem” pióra Jiang Rong. Futrzak wyruszył więc z Chen Zhen'em zdobywać wiedzę z zakresu pracy fizycznej u boku członka Rewolucyjnego Komitetu Pasterzy – starszego wiekiem Mongoła Biliga. Zapachniało komunizmem? Jak najbardziej! Bohaterowie wielokrotnie będą komentować politykę Chin, niekoniecznie pozytywnie wypowiadając się o tym aspekcie *Lisioł z uznaniem kiwa łebkiem*. Mongolia słynie z przepięknych krajobrazów, o czym autor nie zapomniał. Dużo czasu Lisioł spędził w siodle, obserwując wilki. Dzięki opowieściom Biliga i przybliżeniu zachowań szanowanych na stepach wilków, Chen Zhen zaczyna pokonywać drogę od strachu do fascynacji. W końcu bez wilków nie ma stepu, a bez stepu nie ma życia. Nie każdy jednak rozumie koczowniczy tryb życia i przywiązanie do natury. Lisioł z aprobatą patrzył jak Chen Zhen wychowuje małego wilcz...

Wielkie Lisioły wojskowe

Obraz
Wielkie Lisioły wojskowe Lisioł jako mistrz strategii zawsze zdawał sobie sprawę z tego, jak szerokie jest pojęcie słowa „strategia”, które stanowczo wychodzi poza obszar pola bitwy. W sposób całkiem przystępny tłumaczy to Jeremy Black w książce „Wielkie strategie wojskowe”. Otóż strategia to wszystko, co jest nam potrzebne, żeby zrealizować dany cel. To będzie zaopatrzenie, sojusze, rozwój technologiczny, itp. Kto grał kiedyś w gry Paradoxu, to wie, o czym Lisioł piszczy. Wojna nie jest oderwanym od polityki i zależności międzynarodowych tworem, wręcz przeciwnie, jak mawiał Carl Von Clausewitz – wojna jest narzędziem polityki. Książka jest ewidentnie popularnonaukowa, z naciskiem na człon „popularno-”. Czytając, ma się wrażenie, jakby siedziało się na wykładzie. Dla zaawansowanych w temacie wzmianki typu „nie należy zapominać o wpływie klimatu, pogody i pór roku na taktykę, działania operacyjne i strategię” są jak banały, podobnie jak tłumaczenie polityki dynastycznej w XVII...

Dungeon Meshi. Lisioły i smakołyki. Tom 7

Obraz
Dungeon Meshi. Lisioły i smakołyki. Tom 7 Na obszarze wiecznej zimy ciężko o nieco ciepła, dlatego drużyna stara się coś zaimprowizować. Lisioła jednak najbardziej zainteresował krem jajeczny na parze z rybą z lodowego golema, również gotowaną na parze. Zapytacie skąd ryba z lodowego golema? Cóż to dość ciekawa historia, gdyż w ekosystemie nawet lochów nic nie ginie *Lisioł patrzy, jak rdzeń golema wypada Senshiemu i spływa kanalizacją w dół*. W 7 tomie serii „Delicious in Dungeon” autorstwa Ryoko Kui poznajemy nieco bliżej Izutsumi – hybrydę kota i dziewczyny. Jej głównym atutem – zaskoczenia nie ma – jest zwinność. Do tego nieokrzesany charakter wywołuje półnagie sceny dla wszystkich fanów. Lisioł musi przyznać, że średnio za tą postacią przepada. Drużyna kontynuuje swoją podróż i podczas gdy Marcille się uzewnętrznia, Lisioł zauważa kwiatek z niedojrzałym jagnięciem *zacieranie łapek*. Im dalej tym ciekawiej. W końcu zaczynamy odkrywać rąbka tajemnicy odnośnie szaloneg...

Mieszko. W ogniu Lisioła

Obraz
Mieszko. W ogniu Lisioła Czas na czwarty tom historii Mieszka pod przyjemną grillową nazwą „Mieszko. W ogniu pomsty” pióra Daniela Komorowskiego. Ognia w tym tomie nie zabranie, można wręcz pisnąć, że czasem trzeba coś spalić, żeby coś innego ocalić *mruknął Lisioł, budując spory stos*. Trzeba przyznać, że autor lubi aktywne kobiety. W książce każda dziewoja ma jakiś problem albo plan. To drugie nie zwiastuje niczego dobrego, zwłaszcza dla Gniemira, który postanawia pomścić śmierć pierworodnego. Zemsta zemstę napędza *mruknął Lisioł* Mieszko już dość dobitnie udowodnił, że potrafi się zamienić w prawdziwą pożogę, ale mimo tego wciąż trafiają się śmiałkowie, którzy próbują swojego szczęścia z Mieszkiem. Na przykład taki Gorazd. Dzięki takim typkom Lisioł mógł wziąć udział w niejednym starciu. Zwłaszcza że ramię Sulibora mu przypasowało do tego zadania. To dobry punkt obserwacyjny do kierowania bitwą i udzielania mądrości wszelakich, zwłaszcza że co niektórzy daliby się zabi...

Lińba

Obraz
    Lińba Finałowy czwarty tom serii „Piast Zdobywca” Krzysztofa Jagiełły pod nazwą Hańba trzyma nas w niewoli od początku. Ścibor i Samboja siedzą pod kluczem z powodu oskarżenia o morderstwo. Raz mają więcej wolności, więc pomagają na Lipowej Górze w codziennych obowiązkach mieszkańców, raz mogą mniej i nie są w stanie wyjść nawet z chaty. Jest to uciążliwe życie, a umysł Ścibora nie znosi bezczynności. Trudno się też dziwić jego nienawiści wobec Piasta. W końcu trzeci tom dobitnie sugeruje rozejście się dróg przyjaciół – Piast jasno deklaruje swoją nienawiść i – puff! – w czwartym tomie nie ma po tym śladu. Dodatkowo nie otrzymujemy odpowiedzi na pytanie, kto zabił i wrobił Ścibora, co Lisioł zapisuje na minus. Zwłaszcza że wątek rozpadającej się przyjaźni jest bardzo ciekawy, ale mało rozwinięty. Z jednej strony Piast stara się chronić Ścibora, nawet deklaruje swoją przyjaźń, z drugiej strony, bohaterowie kompletnie ze sobą nie rozmawiają, nie mówiąc o poważnej rozmo...