Posty

Na lisią łapę vol 11

Obraz
  Na lisią łapę vol 11 Hitem tomu 11 jest człowiek od prostokąta, czyli kurier przynoszący paczki. Nic dziwnego, że Haru tak widzi dostawcę swoich ulubionych pudeł. Do tego dochodzi wielkie niezrozumienie podczas wybierania nowej obróżki. Kotom zawsze tylko smaczki w głowie *lisie piski rozbawienia*. Również walka Haru z muchą zakończona – a jakże by inaczej – wielką katastrofą na rękopisie nowej książki wypadła bardzo fajnie. Subaru musiał zmierzyć się z tajną sztuką mycia kota, a także z kocim gniewem, gdy miska nie napełniła się dostatecznie szybko. Do tego postanowił autor wyjechać! Normalnie combo! Lisioł aż jest ciekaw jak Haru poradzi sobie sama przez chwilę. W przypadku kotów należy spodziewać się wszystkiego.

Dar Lisioła księga II

Obraz
  Dar Lisioła księga II Lisioł powrócił do świata Pawła Zbroszczyka dzięki książce "Dar Anomalii księga II" i musi pisnąć, że zaczyna się krwawo. Trupy, spalone ciało, gwałt i wybuchająca głowa ojca w twarz córki. Dalej mamy konia przerabianego na kabanosa żywcem oraz podglądanie półnagiej kobiety. Lisioł musi przyznać, że skrzywił się na taki początek. Dalej nie było lepiej, więc futrzak przemilczy ten temat. Nigdy nie był fanem nieokiełznanej brutalności w książkach fantasy dla samego szokowania. O czym jest jednak główna fabuła? Świeżo upieczony mag Ben wciąż musi uciekać przed Piewcami, których zrobił, krótko mówiąc, w bambuko, udając jednego z nich. W dodatku połączył się z Lebą, który jakby jest osobną świadomością w jego głowie. Prócz własnych myśli, Parkanin przybył też z własną, indywidualną misją. Ma zamiar ratować pozostałą, ograniczoną liczbę Bezimiennych, bez których nie ma anomalii. Jak nie ma anomalii, to nie ma przeskakujących do świata Parkan, którzy ...

Czołgi. Narodziny Lisioła - 1945

Obraz
Czołgi. Narodziny Lisioła - 1945 Od dawna, wszem, wobec i każdemu z osobna jest wiadomo, że Lisioł lubuje się w swoich pancernych kuzynach. Dlatego ochoczo zgłębia wiedzę na temat czołgów, tym razem w lisie łapki wpadła książka "Czołgi 1939 - 1945" autorstwa Simona i Jonathana Fortych. Co czeka na nas w środku? Rozdziały są podzielone na fronty, więc mamy Blitzkrieg (powiedzmy, że Francję 1940 ale to bardziej opis taktyki), Afryka Północna, Front Wschodni, Sycylię i Włochy, od Normandii do Niemiec oraz czołgi w walce przeciwko Japonii. Lisioł, jako wielki fan frontu afrykańskiego, od razu zaczął szperać w tym rozdziale, który ma całe 13 stron. Można więc pisnąć, że dostajecie w ten sposób przystawkę przystawki, bo to nawet przystawką nie jest. Bardzo zwięzły opis i na koniec bardziej taktyczne dane - swoją drogą najbardziej interesujące segmenty w rozdziałach. Trzeba jednak przyznać, że z Tygrysami (nie mających sobie równych) w Afryce Północnej autor dał czadu. Lis...

Assassin Lisioł Shadow

Obraz
Assassin Lisioł Shadow Grę zaczynamy z Naoe młodą adeptką sztuki shinobi, która zgodnie z tradycjami Asasynów musi stracić wszystko – rodzinę, honor, magiczną skrzynkę, ekwipunek i tak dalej. Winowajcą startowo jest Oda Nobunaga, a potem też wielkiej niespodzianki nie ma, jak znacie historię Japonii. Mamy więc główny motyw zemsty i ogromny świat. Naoe ma 17 lat. Tak mówi Internet, ale Lisioł ma odczucia, jakby grał dzieckiem. Bardzo mu to w immersji przeszkadza, bo miał dostać zabójcę z krwi i kości, a nie tajemniczego el ninja z twarzą niemowlaka. Punkty synchronizacyjne to nasze punkty szybkiej podróży, a zarazem mechanika odkrywania mapy. w tym wypadku większość znajduje się na samym środku uzbrojonych po zęby zamków. Wytłumaczcie zgrai opancerzonych samurajów, że Wy chcecie się tylko synchronizować i zaraz wyjdziecie *odgłosy strzałów, krzyków bojowych i lisich przekleństw*. Nawet jak ten zamek splądrujecie i zabijcie wszystkich mieszkańców, to załoga się natychmiast odno...

Niech to Lisioł. Kronika śmierci w górach.

Obraz
Niech to Lisioł. Kronika śmierci w górach. Lisioł musi przyznać, że bardzo lubi góry. Chętnie tupta łatwymi trasami, najlepiej pozbawionymi rzeszy turystów. Jak się okazało, Lisioł ma nosa do takich spraw, omijając gigantyczne kolejki w Tatrach. „Niech to szlak. Kronika śmierci w górach” autorstwa Bartłomieja Kurasia porusza sprawę masowej turystyki w Tatrach. Lisioł nie raz pukał się w łebek, widząc panie w szpilkach czy turystów, którzy na dźwięk grzmotów, stwierdzają: „A wejdźmy jeszcze wyżej”. Lisioł nawet po sake by czegoś takiego nie zrobił. Czyste szaleństwo. Łatwo zapomnieć o tym, że ratownicy pracują nie tylko w górach, ale też w jaskiniach. Futrzak musiał przeciskać się za nimi przez wąskie przejścia, zjeżdżać na linie i trząsł się z zimna pomimo futerka. Gdy grotołaz utknie, może liczyć tylko na ratowników. Nierzadko akcje w takich miejscach trwają wiele godzin, a nawet dni. Czasem udaje się jedynie wydobyć ciało na powierzchnię. Lisioła bardzo frustruje, kiedy po ...