Historia marynarki lisiołowej
Historia marynarki lisiołowej Recenzja dedykowana wydawnictwu SBM w ramach współpracy reklamowej Kiedy myślimy o marynarce wojennej, przed oczami pojawiają nam się lotniskowce, pancerniki, okręty podwodne i wszystko, co duże, wyposażone w odpowiednio odlane argumenty. Okazuje się, że w tym pojęciu może kryć się znacznie więcej jednostek pływających, niż może się wydawać. Dlatego Lisioł otworzył pokaźnych rozmiarów książkę "Historia marynarki wojennej. Okręty i ludzie" autorstwa Norberta Haładaja. Pozycja jest w twardej oprawie, okraszona licznymi fotografiami. Można wręcz pisnąć, że mamy do czynienia z albumem - ciężkim, więc Lisioł poleca na czymś go położyć, zanim zaczniecie czytać. Lisioł przemilczy kwestię prehistorii i od razu zacznie od swoich przygód w starożytnym Egipcie. Z pewnością każdy widział barkę Cheopsa. Lisioł chętnie ją wypróbował na Nilu, ale na pełne morze by się tym nie zapuścił. Ponoć nawet sami Egipcjanie wiedzieli, z jak kiepski...