Syn Lisioła


Syn Lisioła

Historia lubi zataczać koło, a niekiedy historia zatacza się kołem. „Syn Welesa” to pierwsza część serii Leszygród autorstwa Elwiry Dressler-Janik i teraz można zapytał: ale czy Lisioł już raz nie recenzował pierwszej części serii Leszygród? „Syn Welesa” to prequel, który przybliża nam historię Tomiły oraz Wyszomira. To rozwiązanie ma swoje zalety, ale również ma swoje wady. Czego jest więcej? Już Lisioł wam tutaj grzecznie piszczy.

Powieść rozpoczyna się, gdy Wyszomir ma trzynaście lat i życie już nie szczędzi mu ciosów. Właściwie całe życie jest workiem treningowym dla wszystkich oraz wszystkiego. Tutaj mała Lisia uwaga subiektywna. Jeżeli zaczynamy książkę od kary cielesnej wymierzanej dziecku, to sympatia ze strony czytelnika dla chłopaka jest gwarantowana. Ale takie zabiegi szybko tracą swoją siłę rażenia. Futrzak w końcu zaczął wywracać oczami. I czy brzmi to podobnie, jak coś, co Lisioł napisał już w recenzji „Dzieci Bogini Mokosz”? Tak. Różnica jest taka, że tutaj Wyszomir jest gnębiony, a w „Dzieciach Bogini Mokosz” Wyszomir jest uzależnionym od hazardu i alkoholu brutalem, więc, pamiętając jego postać z pierwszego tomu serii, futrzakowi było ciężko zdobyć się na sympatię.

Same perypetie Wyszomira i Tomiły Lisioła nie porwały, ani nie odrzuciły. Futrzak z obowiązku zrabował zapasy trunków bractwa Welesa, obserwował, jak Wyszomir składa przysięgę bogu, a następnie wpada w jeszcze większe kłopoty – tutaj tragiczne wydarzenia wydają się być wydzielane co rozdział, żeby za ładnie nie było. O świecie powieści Lisioł pisnąć za dużo nie może, bo mamy do czynienia z klasycznym, pseudośredniowiecznym światem ze sporą garścią anachronizmów. Nic specjalnego. Podobnie jest ze stylem, który miejscami jest wyjątkowo kwiecisty, a rzeczownik bez przymiotnika czy porównania to rzadkość. To miejscami drastycznie spowalnia czytanie.

Co Lisioł może więcej powiedzieć? Wiadomo, jak ta historia się zakończy i co z bohaterami się stanie. Styl oraz tempo historii nie różni się od reszty tomów, a czy Wyszomir i Tomiła byli tak zapadającymi w pamięć bohaterami, że potrzebowali prequela? Sami sprawdźcie. Lisioł jednak nie jest przekonany.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dziwne Lisioły

Nowy Lisi marsz

Lisi komiks. Chapter 2 vol 19