Zwyczaje Pogrzebowe Ludu Lisiołowego

Zwyczaje Pogrzebowe Ludu Lisiołowego

Lisioł postanowił zgłębić tajniki śmierci, a dokładniej sposoby jej przybycia oraz zwyczajów pogrzebowych. W końcu ponoć nawet śmierć się zapowiada. Gdy podjedzie do Waszej kwatery lekarz, a jego koń zacznie grzebać w ziemi kopytem, to już wiecie, że przepłaciliście – zwierzę już wydało werdykt i grób zaczęło kopać! Zwiastunem śmierci był też ryjący w ziemi kret i nawet kurom się nie upiekło. Ich nadmierne gdakanie także zwiastowało nieszczęście. Lisioł profilaktycznie radzi kurę umieścić w garnku. Z kretami jest większy problem, cały czas ryją.

Oznakami złej wróżby są też spadające bez wyraźnej przyczyny przedmioty np. obrazy. Lisioł poleca, jeśli się chce kogoś "wystraszyć na śmierć". Skuteczną metodą jest też namalowanie żółtej plamy na czyjeś ręce. Zwiastunów nadchodzącej śmierci jest oczywiście znacznie więcej – pełen wykaz znajdziecie w książce "Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego" pióra Adama Fischera. Jest to dość obszerna pozycja, w której znajdziemy informacje dotyczące samego umierania, zwyczajów związanych z zwłokami i ich ostatnią drogą oraz oczywiście szczegóły pogrzebowe.

W poszukiwaniu sposobów na ułatwienie sobie spokojnego odejścia, poleca się gromnice. Najlepiej często używaną i starą, czyli sprawdzoną przy wielokrotnym skutecznym umieraniu. Do tego wyciąga się spod głowy konającego poduszkę, inaczej nie zazna spokoju. Jest to poważna sprawa, gdyż ponoć na ptasich piórach kiepsko się umiera. Jeśli jeszcze kogoś pochowacie z poduszką z kurzym pierzem, to już w ogóle katastrofa, bo przez rok nie będzie padać. Polecana jest też cisza, nie należy przeszkadzać w procesie umierania. Lisioł musi przyznać, że strasznie dużo zachodu z tym opuszczaniem świata doczesngo.

Książka jest pełna ciekawostek, przypisów i posiada pokaźną bibliografię, trzeba jednak pamiętać, że jest to tekst źródłowy, opowiadający o stanie badań przed 105 lat. W kwestiach badawczych wiele się zmieniło przez ten czas, dlatego tekstu nie można traktować jako kompendium aktualnej wiedzy. Gdyby ktoś się nie zorientował od razu, to specyficzny język lektury mu w tym pomoże. Staroświecki, czasem wywyższający się ton. No, wypisz wymaluj XX wiek.
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nowy Lisi marsz

Dziwne Lisioły

Lisi komiks. Chapter 2 vol 19