Dzieje Lisiołów
Dzieje Lisiołów
Lisioł jako najmłodszy futrzak w rodzie wielkich Lisiołów, dowiedział się, że nie dostanie nawet skrawka ziemi. Ergo, nie ma gdzie wykopać nory, dlatego Lisioł poważnie przemyślał tę sytuację. Zwołał kolegów o podobnym statusie społecznym, razem zdobyli łódź i gnomon, czyli kompas słoneczny. Tak uzbrojony futrzak wyruszył na swoją pierwszą wyprawę łupieżczą, w towarzystwie książki "Dzieje Wikingów. Ludzie Północy w średniowiecznej Europie" autorstwa Piotra Pranke.
Jeśli jednak myślicie, że wszystko kręciło się wokół wypraw łupieżczych, to się grubo mylicie. Autor ładnie wyjaśnia, że wiking to zawód, a nie określenie całej narodowości. Dlatego sporo miejsca poświęca hierarchii społecznej, przybliżeniu sytuacji kobiet, wierzeniom, handlowi, itp. Dzięki temu kobiety będą wiedzieć, kiedy mają prawo oczekiwać nowego naszyjnika od swojego męża – odpowiedniego do poziomu wzbogacenia się! Nie ma informacji, jak sprawa działa w drugą stronę, więc opuśćmy na to zasłonę milczenia.
Jak powszechnie wiadomo, Lisioły zawsze miały smykałkę do handlu, zwłaszcza w boskim wydaniu. Dalekosiężny handel łączył zachodnią Europę z Azją, a muzułmańscy kupcy często poszukiwali takich dóbr jak np. słowiańscy niewolnicy. W tym akurat Skandynawowie się specjalizowali. Przypływali więc do dużych portów handlowych i składali ofiary danemu bóstwu (np. Lisiołowi), żeby przysłał im bogatego muzułmańskiego kupca. Druga strona również lubiła grać nieuczciwie. Do handlu wykorzystywali stare monety, bite np. za poprzedniego kalifa. Skupywali je w swoim kraju tanio, a potem korzystali z nich jak z normalnej srebrnej monety, z dodatkiem cyny oczywiście. Takie małe oszustwo.
Podsumowując lekturę, Lisioł zaznaczyć musi, że książka ma charakter popularnonaukowy, czyli posiada w sobie wiedzę, przydatną zwłaszcza dla początkujących fanów tego tematu. Dlatego np. wierzenia mamy opisane powierzchownie, bez głębszej analizy mitologii nordyckiej, bo chodzi o zapoznanie się z podstawami – podstawą wierzeń, podstawą funkcjonowanie społeczeństwa, legislacją władzy, procesem chrystianizacji, itp.
Za współpracę książkową Lisioł bardzo dziękuje wydawnictwu SBN.

Komentarze
Prześlij komentarz