Dungeon Meshi. Lisioły i smakołyki. Tom 6






Dungeon Meshi. Lisioły i smakołyki. Tom 6

Spotkanie ekipy z drużyną Shuro przebiegło dość brutalnie. Być może zakochany mężczyzna nie powinien znać wszystkich szczegółów, jednak Laios nie słynie z delikatności, ani tym bardziej z wyczucia *mruknął Lisioł, patrząc, jak rozmowa przemienia się w tornado*. Najgorzej, że źródło problemu postanowiło pojawić się we własnej chimerycznej postaci – gdyby chodziło tylko o charakter, to pół biedy, ale tutaj trzeba potraktować to słowo dosłownie. Oto nowa Falin! Z ogonem, pazurami i wielkim biustem – dość ważna sprawa przy rozrywaniu koszuli. Lisioł profilaktycznie odsunął się na bok, aby nie przeszkadzać w walce. Trzeba jednak przyznać, że to ciekawy motyw, zakończony w sumie remisem. Falin może zmieniła ciało i emmmm potrzebuje teraz lepszej kosmetyczki, ale drużyna wciąż wierzy w to, że można ją uratować. Nie wszyscy podzielają ich entuzjazm, więc Laios i spółka dalej muszą sobie radzić sami.

Czy na pewno sami? Oprócz cudownego rozmnożenia poprzez zabawny wątek klonów, do drużyny dołącza ktoś jeszcze. Ma wąsy i kocie uszka, ale charakter prawdziwego persa. Jednak darowanemu ninja nie zagląda się w zęby. Pytanie, czy przyniesie to więcej dobrego, czy złego? Zdaniem Lisioła drużyna Laoisa była już dostatecznie rąbnięta, a teraz wchodzi na wyższy poziom – a raczej na niższy, bo nasi bohaterowie wędrują stale na niższe poziomy lochu.

W 6 tomie serii „Delicious in Dungeon” autorstwa Ryoko Kui gotowanie ma nieco mniejsze znaczenie, ustępując miejsca fabule głównej. Czuć już w powietrzu, że sprawa ewidentnie wyjdzie poza loch, sięgając miejscowej polityki. Lochopolitics!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dziwne Lisioły

Nowy Lisi marsz

Lisi komiks. Chapter 2 vol 19