Lisioły Sunu

 

Lisioły Sunu

Lisioł zawsze szanował postacie, który własnymi rękami dotarły do celu i dalej się wspinają po drabince swoich marzeń. Oficer Marten pełni rolę Nawigatora na fregacie marynarki Koralowego Lorda „Negra”. Jest zdolny, może zostać kapitanem. Jedyna rysa to fakt, że jest uzależniony od narkotyku wydobywanego z dna morza czyli Sunu. Warto podkreślić, że uzależnił się nie z własnej woli i przeżył – wbrew oczekiwaniom osoby, która mu ten narkotyk dała. Sunu daje wiele możliwości. Od super sprawności po magię. Oczywiście wszystko zależy od treningu, ale Martenowi bliżej w tym wypadku do Aragorna niż Gandalfa. Wracając jednak na pokład „Negry”. Marten skrzętnie ukrywa fakt uzależnienia i dobrze mu idzie jak na okoliczności… Sęk w tym, że ma  młodszego brata idiotę – Cobara, który koncertowo wskoczył do łóżka córce ważnej szychy i uznał, że brat go uratuje. Wystarczy włamać się na „Negre”. Cóż... można się domyślić, że zniszczył wszystko na co brat pracował. W ten sposób obaj kończą za burtą – z czego tylko jeden z własnej woli. Lisioł z głębokim westchnieniem zapakował zapas Sunu pod ogon, wziął broń pod łapki i zanurkował za braćmi, docierając do bezludnej wyspy. Gdy wszystko wydaje się stracone, los się jednak odwraca…

…Lisioł siedzi z lunetą na drzewie, po czym stwierdza, że coś jest nie tak. Otóż przed wielkim wejściem Cobara, fregata „Negra” przejęła wrogi okręt „Brzask” będący brygiem do poławiania Sunu. Ewidentnie coś się jednak nie zgadza. Czyżby kapitan Plenawo zgodnie z swoim imieniem był plewniakiem? A może jeszcze gorzej? Lisioł może Wam szepnąć, że w tym momencie książka „Poławiacze Sunu” pióra Michała Organiściaka sama zażyła Sunu, dostając ekstremalnego kopa. Akcja przyśpieszyła od 0 do 100 w kilka piśnięć. Plan wydaje się prosty – przejąć „Brzask” żeby uciec z bezludnej wyspy i nie skończyć jako karma dla rybek, ale jakimś dziwnym trafem zamienia się w wielką akcje ratunkową. Mamy pojedynki, magię i człowieka-drzewa! A dalej… cóż dalej jest jeszcze ciekawiej! Lisiołowi się ta przygoda ewidentnie spodobała.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nowy Lisi marsz

Dziwne Lisioły

Lisi komiks. Chapter 2 vol 19