Blog poświęcony książkom o tematyce historycznej lub opartych o wątki historyczne. Lisioł z radością wyniucha każdy skrawek historii dla swoich dzielnych czytelników
Dziwne Lisioły Lisioł zasiadł na stołówce studenckiej uniwersytetu w Tokio, gdy nagle dosiedli się do niego Sasaki i Kurihara porozmawiać o tajemniczym blogu pod tytułem: Dziennik uczuć Rena Nanashino. Owszem, ostatni wpis wydał się Lisiołowi dziwny, ale im dłużej dwaj studenci rozmawiali, tym ta dziwność nawarstwiała się coraz bardziej. Zaczęli snuć coraz głębsze teorie, gdyż w grę weszło pięć obrazków, które naszkicowała ciężarna żona Rena, jednak co one oznaczają? Lisioł przekręcił łebek, próbując zrozumieć, o co tutaj chodzi… Naomi Konno po śmierci męża sama opiekuje się małym synkiem – Yutą. Jednak od kilku dni coś jest niet ak. Naomi śledzi tajemniczy samochód – Lisioł potwierdza, że sam też przed nim uciekał! Dodatkowo Yuta maluje dziwny obrazek w przedszkolu, po czym ucieka z domu. Naomi zaś nie chce wezwać policji, podejrzane prawda? Do sprawy postanowiła się wmieszać przedszkolanka opiekująca się grupą Yuty, pani Haruoka. Swoje śledztwo rozpoczęła od analizy dziwn...
Kulinarne Lisioły tom 4. Pojedynek! W jednym narożniku absolwent elitarnej szkoły gastronomicznej, jeden ze sławnych mistrzów kuchni prowadzący własną restaurację we Francji – Kojirou Shinomiya! W drugim narożniku dwóch uczniów szkoły, w tym główny bohater książki, który ma ambicje i pewność siebie wysokości niejednego wieżowca – Souma Yukihira i przerażona wszystkim dookoła Megumi Tadokoro. Stawka pojedynku? Pozostanie w grze lub wyrzucenie ze szkoły. Sędziuje Jego Wielka Lisiołkowatość. Czas start! Witamy w czwartym tomie mangi „Kulinarne Pojedynki”. Warzywny czarodziej machnął różdżką i oto mamy Chou Farci. Po drugiej stronie tęczowa terrina podejmuje wyzwanie. Jeśli chcecie się dowiedzieć, co Lisioł właśnie napisał, to futrzak poleca lekturę. Prócz emocji związanych z pojedynkiem, znajdziecie wewnątrz mangi też przepisy do wykorzystania we własnej kuchni. Ten tom ewidentnie należy do... jajka! Jajeczne menu śniadaniowe na dwieście lisłów, a nie łatwo zaspokoić taki...
Nowy Lisi marsz Czy można zrozumieć współczesne Chiny? Oczywiście, że tak – a przynajmniej można spróbować. Wymaga to wysiłku. Należy na bok odłożyć soczewkę europejskich wartości, cofnąć się nieco w czasie i zacząć postrzegać Chiny jako cywilizacje, a nie tylko państwo w naszym rozumieniu tego słowa. Instrukcja wydaje się trudna, dlatego dobrze jest przejść przez ten proces z dobrym przewodnikiem. Tutaj Lisioł poleca Bogdana Góralczyka i jego książkę „Nowy Długi Marsz. Chiny Ery Xi Jinpinga”. . Sztuka rządzenia, biurokracja, technokracja i merytokracja to cztery podstawowe pojęcia na drodze do lepszego zrozumienia Chin. Lisioł musi przyznać, że to nie była łatwa przeprawa. Mądrości jedno, ale wcielenie tych mądrości w życie, żeby było jak pod niebiosami, to zupełnie inna sprawa. Zwłaszcza że tutaj państwo jest na pierwszym miejscu, nawet kosztem wolności jednostki – nie, to nie jest pomysł realizowany „od wczoraj”, tylko od zawsze. Dlatego przykładanie soczewki z wartościami...
Komentarze
Prześlij komentarz