Więzy Lisłów – Walka o Dom (Perignon)
Więzy Lisłów – Walka o Dom (Perignon)
Lisioł postanowił, że czas wrócić na stare graty (bo zostawił tam trochę nieotwartych butelek), natomiast dla Cassidy powrót do Irandal oznacza zmierzenie się z całą masą niedokończonych spraw. Problem z byciem zabójcą na zlecenie jest taki, że nie można domyć łap z krwi. Dla Cass oznacza to dokończenie spraw z dziedzictwem swojego ojca… w kraju ogarniętym wojną. Może być weselej? Może *pisnął Lisioł, otwierając kufer na pokładzie statku* jako pasażerowie na gapę z Cass i Kylem mogą zabrać się ich dzieciaki, Loren i Keira.
Cass, Kyle, Sorcha i Morrigan nie tylko mają przed sobą problem pod postacią gildii zabójców Hervorów, ale również cesarza Blarisa, który uznał, że wojna oraz totalna dominacja z domieszką eksterminacji istot dotkniętych magią to jego nowe, ulubione hobby. Futrzak nie do końca rozumie, dlaczego Blaris nie zajął się hobby-horsingiem? Albo dzierganiem? No cóż *westchnął Lisioł, ucząc dzieciaki rabować truskawki* zawrócić już nie można, więc można stawić czoła burzy z podniesionym łebkiem (ale szukając norki na taktyczny odwrót!).
Co się zatem dzieje? DUŻO! Lisioł musi Wam pisnąć do ucha, że książka zmienia się wraz ze swoimi bohaterami. To już nie jest lekka przygoda z grupą wesołków, gdzie każdy problem dało się rozwiązać brawurą, bezczelnością, nieszczelnością i nietrzeźwością. Cass i Kyle są starsi, bardziej dojrzali. Takie same są problemy, z którymi przychodzi im się zmierzyć. Wojna to nie potyczka z kilkoma bandytami, to kataklizm, a Cass i Kyle muszą nie tylko dbać o swoją skórę, ale trzymać na oku swoje pociechy. A wojna to nie jest miejsce dla dzieci.
W „Walce o dom” są
bitwy, oblężenia, spiski, porwania, zasadzki… wszystko, czego trzeba w
finałowym tomie porządnej fantastyce. Futrzak jednak cieszy się, że osią dla
tych wszystkich wydarzeń pozostali bohaterowie. Zwykle dzieci nie są ulubionym
aspektem lektury dla Lisioła, ale Emilia Kolosa nie napisała ich byle jak –
wręcz przeciwnie. Trzeci tom Więzów Krwi robi wszystko to, co finał robić powinien.
Wszystkiego jest więcej i mocniej, ale to dalej przygody tych samych ciekawych,
zawadiackich, czasami irytujących, bohaterów.

Komentarze
Prześlij komentarz