Mass Effect. The Official Lisioł Book
Mass Effect. The Official Lisioł Book
Lisioł nie zamierza przed nikim ukrywać, że w swoim serduszku wciąż nosi trylogię Mass Effect. Chociaż pozycja jest po angielsku, futrzak musiał ją mieć i w ten sposób ta nieduża książeczka znalazła się w lisich łapach.
Początkowo Lisioł zastanawiał się, czy księga drinków jest mu w ogóle potrzebna, po czym całkowicie się uzależnił! Zwłaszcza Calibration Cooler z bananem jest lisim faworytem *głośne siorbanie*. Niektóre drinki bywają niebezpieczne np. Subject Zero. Trudno jednak nie docenić faktu, że wszystkie mieszanki są bardzo klimatyczne. Do przepisów dołączone są zdjęcia i informacja na ile osób, czy dodać lód oraz jaka szklanka jest polecana. Przepisy bywają dosyć złożone, ale dzięki temu macie w ręku pełen arsenał drinków, którymi możecie zaskoczyć znajomych – no i ten smak! Krogańskie drinki brzmią naprawdę nietypowo.
Menu jest podzielone na kluby występujące w trylogii Mass Effect i Andromedzie! Lisioł oszalał wręcz z radości. Mamy więc Afterlife Club, Eternity, Flux, Dark Star Lounge, Purgatory Bar, Chora's Den, Mixers, Silver Coast Casino, The Vortex, Kralla's Song, Tartarus, a także osobny dział z drinkami załogi Normandii!
Wyobraźcie sobie, że to nie wszystko. Są też dwa bary z przekąskami: Milky Way Bar Snacks i Andromeda Bar Snacks. Czy Lisioł próbował? Owszem! Spicy Ramen Noodles – mniam, ale ewidentnym lisim faworytem jest Huevos Rancheros A La Vega - tak, jajecznica Pana Vegi z awokado – ta sama, którą robi na pokładzie Normandii, kiedy pyta się „kto chce jajka?”.
Cała magia tej
książki tkwi w zachowanym klimacie Mass Effecta. Możecie pić drinka, którego
akurat Wasza postać zamawia w barze! Genialne przeżycie.



Komentarze
Prześlij komentarz