Lisiołowy przewodnik po świętowaniu
Lisiołowy przewodnik po świętowaniu
„Słowiański
przewodnik po świętowaniu” autorstwa Anny Stasiak zawiera opis 9 świąt
podzielonych według pór roku. Mamy więc Dziady, Andrzejki, Szczodre Gody,
Zapusty, Gromnicę, Jare Gody, Zielone Świątki, Noc Kupały, Żniwa. Lisiołowi
spodobał się wstęp, w którym autorka zaznacza, że wiedza o podaniach
słowiańskich jest skąpa. W efekcie część wiedzy to założenia, które mogą okazać
się błędne *Szacunek za uczciwe podejście do tematu*.
Opisane święta są przedstawione w pewnym schemacie. Zaczynamy od
współczesności, a potem konfrontujemy ją z dostępną wiedzą. Na początek
zjawiamy się na cmentarzu, więc nieco smętnie. W sumie Lisioł jest zaduszny, więc stara
się widzieć same pozytywy, takie jak tryzna, czyli uczta na grobie zmarłego.
Futrzak zwłaszcza lubuje się w wersji powtórzonej za rok, gdzie wypada
przynieść 20 dzbanów miodu dla nieboszczyka. Zmarły zapewne się podzieli!
To były wesołe czasy. Diabła można było na strychu hodować, tylko karmić go było trzeba kaszą jaglaną, niesoloną. Posoloną od razu odrzucał *mruknął Lisioł, patrząc na spadającą miskę z soloną kaszą* niewdzięcznik prawda? *rzucił futrzak do pełzającego obok węża, opiekuna domu*. Zaś w wigilię – gdy się już przyjęła – pierwszy próg domu powinien przekroczyć mężczyzna, ponieważ to on przynosi pomyślność domowi. Lisioł oczywiście uważa, że sam przynosi najwięcej dobrobytu, dlatego sam będzie próg przekraczać.
Jeśli szukacie przeszłości we współczesności, autorka świetnie pokazała, gdzie podjąć trop np. kolędnicy. Wśród nich mogą się pojawiać dziwne typy, których nie da się określić. Osoby wprost z przeszłości, przypominające strachy na wróble. Wyobraźcie sobie koło nich jeszcze ludzi przebranych za konie i wilki, a będziecie bliżej historii, niż myślicie. Tutaj Lisioł pożyczy Wam zgodnie z kolędową tradycją, żeby truskawki się darzyły, a bimber najlepszy się robił. Żeby słomy było tyle, że ho ho, pszenicy jeszcze więcej. Niech się darzy, bo oto prosiło się jeszcze przed chrześcijaństwem. Po więcej wiedzy futrzak zaprasza do wnętrza książki – pełnej ilustracji przyciągającej oko. Do tego wiedza na podstawie dużej bibliografii i lekki styl pisania.




Komentarze
Prześlij komentarz