Lisioł w deszczu

 

Lisioł w deszczu

Lisioł musi przyznać, że lektura „Kroniki sprzedawcy krwi” autorstwa Yu Hua bardzo mu się podobała, dlatego sięgnął po kolejną książkę autora "Krzyk w deszczu". W tym wypadku trafił łebkiem w mur. Książki osadzone w świecie nam zupełnie obcym, przyciągają do siebie egzotyką, odmiennością i tym wyjątkowym powiewem świeżości. Zaspokajają też naszą ciekawość „innego”. Ta książka spełnia te wymagania, ale nie jest ułożona chronologicznie. Przypomina opowiadaną na żywo historię i narrator, choć stara się to robić po kolei, jednak nie do końca mu to wychodzi. Czasami coś sobie przypomni, czasami wtrąci wyjaśnienie do czegoś, co miało miejsce X stron wcześniej. Dlatego łatwo się pogubić w tej historii, zwłaszcza, że bohaterowie nazywają się podobnie.

O czym jednak „Krzyk w deszczu” jest? Jest to historia chińskiej wsi do której zajrzało uprzemysłowienie, gdy pola stały się fabryką. Nie ominęła tych terenów też Rewolucja Kulturalna. Wszystko poznajemy przez pryzmat historii Sun Guanglina. Dlaczego Lisioł zderzył się ze ścianą? Cóż… jest to historia pełna samotności i bólu. Ciężko czyta się wspomnienia odtrąconego dziecka. W tym świecie liczy się tylko ten, który jest pewny siebie. Mamy więc krew, brutalność, gwałty i chciałoby się pisnąć złamanych ludzi, ale to nieprawda. Ojciec głównego bohatera wcale nie był złamany tym wszystkim, nie, on czerpał przyjemność z rozwiązłości. Lisioł najchętniej by go udusił, ale los napisał temu panu lepszy finał.

Ludzie ranią się nawzajem, umierają, wykorzystują, co się da. Liczy się prestiż, a najlepiej jakby się udało zrobić wrażenie na miastowych! Ooo to tak. Mamy tutaj więc dualizm wieś-miasto i ich wzajemne oddziaływanie na siebie.

Najbardziej jednak Lisioła przerażała seksualność w tej książce. To, że kobiety można brać, jak rzeczy. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że zapewne taka mogła być prawda w tamtym świecie. To poniekąd zapis dawnych czasów, gdzie kobieta po porodzie biegła na pole, zanieść mężowi obiad, a ten się darł, że się spóźniła. Inny świat, inne czasy. Tutaj szczęścia nie zaznacie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nowy Lisi marsz

Dziwne Lisioły

Lisi komiks. Chapter 2 vol 19