Pociąg do Lisioła
Pociąg do Lisioła W sierpniu 1947 roku podzielono subkontynent indyjski na hinduistyczne Indie i muzułmański Pakistan. Na to, co wydarzyło się potem, nikt nie był gotowy. Chociaż Lisioł powinien pisnąć, że po zamieszkach związanych z ogłoszeniem tego pomysłu, można było się domyślić, że niebo otworzy swoje podwoje i piekło weźmie ziemię w swoje posiadanie. Nie poczyniono jednak odpowiednich przygotowań. Szacuje się, że samych zabitych po obu stronach było od 1 do 2 milionów. Do tego 100 tysięcy zgwałconych kobiet oraz od 10 do 15 milionów wysiedlonych ludzi. Wyobraźcie sobie tą przemieszczającą się ludzką masę, pozostawioną samą sobie, narażoną na złą wolę każdego, kto ma na to ochotę. Dlaczego Lisioł o tym piszczy? Otóż autor Khushwant Singh przeżył to na własnej skórze i zamknął atmosferę tamtych dni w swojej książce „Pociąg do Pakistanu”. Podczas gdy subkontynent indyjski drży w posadach, w małych wioskach na obrzeżach panuje spokój. Tutaj stoi zarówno sikhijska świątynia,...