Lizona 2



Lizona 2

Uzależnienie od adrenaliny sprawia, że chcemy jeszcze i jeszcze, wchodząc coraz głębiej w paszcze niebezpieczeństwa, szafując swoim życiem. Podobnie działa uzależnienie od Zony. Niby można tam zarobić, ALE przypomina to taniec ze śmiercią, gdzie kostucha jest kobietą nieprzewidywalną, kapryśną i skrzętnie skrywającą swoje sekrety. W dodatku lubi zapodać niezłą nutą, która potrafi przerobić mózg na papkę. Same plusy, prawda? Co jednak Sztywnego czeka w domu? Kobieta o inteligencji ameby, chętnie rozchylająca nogi i ta druga, bardziej skomplikowana. Do tego brudny kibel, alkohol i niebezpieczne obietnice, złożone zbyt lekką ręką. Jak nic trzeba wracać do Zony.

Lisioł wcale nie był taki przekonany, co do tej wyprawy. Sztywny nie wpadł mu za bardzo w oko. Nic tylko rucha i chla do nieprzytomności, a potem po artefakty łazi. Tym razem jednak wyprawa to prawdziwy odlot. Lisioł ledwo uszedł z ogonem, gdy zdrada zebrała swoje żniwo. W sumie w gangu to nic nowego. Futrzak zatrzymał się pod otwartą studzienką i spojrzał do środka "oj Sztywny. Teraz to naprawdę jesteś sztywny!". Zona jednak miała inne plany. Wlała Sztywnemu trochę juchy do baku i uruchomiła trupa "na pych". Może serce Sztywnego nie bije, ale morda się nie zamyka.

Od tego momentu krew leje się gęsto, a horror z żywym trupem to mało powiedziane. Lisioł wolał oglądać te popisy z bezpiecznej odległości. Najwyraźniej Sztywny lubi mieć sporo wywietrzników. Aczkolwiek trzeba pisnąć, że szczegóły powrotu do żywych i dalszego funkcjonowania są po prostu miodzio. I nie, nie żywi się mózgami.


Najlepsze jest to, że jeśli wciąż Wam mało, czeka na Was Misza i jakże wspaniała polityka narodowa Stalkerów, czyli lepiej świszczeć po polsku biegając po Zonie. Czasem Lisioł ma wrażenie, że emisje są tutaj najmniejszym problemem. Do tego dochodzi słynny Zew Zony, bardzo podobny do przyciągania prawdziwej pustyni.

Podsumowując, "Trylogia Zona. Tom 2" pióra Michała Gołkowskiego to książka pisana specyficznym, dosadnym i bezpośrednim językiem. Tutaj nie ma upiększeń, tylko prosto z mostu. Wszystko się kręci wokół Zony, ale tak naprawdę również wokół człowieczeństwa, bo ile jesteś w stanie poświęcić dla artefaktów?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nowy Lisi marsz

Kulinarne Lisioły tom 4.

Lisiołowe Cesarstwo