Lisiozonki

Lisiozonki

Opowieści mają to do siebie, że przyciągają Lisioła. Zwłaszcza, jeżeli są to opowieści o wojowniczkach, które potrafią ustrzelić dzika, zdobyć złotą truskawkę, a do tego potrafią stawić czoła największym herosom antycznej Grecji. Zafascynowany opowieściami o tych niewiastach, Lisioł spakował najlepszą odżywkę do futra, zapas uroku osobistego i wyruszył… no właśnie, gdzie żyją Amazonki? Jeżeli ktoś powie, że w Amazonii nad brzegiem Amazonki, to Lisioł drugi raz pijawek nie będzie odklejał od ogona. Na szczęście z pomocą przyszła futrzakowi Adrienne Mayor oraz jej książka „Amazonki. Wojowniczki starożytnego świata”.

Lisioł musi przyznać, że otwierając książkę nie wiedział, czego dokładnie się spodziewać. Pozycja jest pięknie wydana, a i porządnych rozmiarów, więc lektura do krótkich nie należy. Ale futrzak piszczy z góry, że warto się zapoznać z książką, bo chociaż dotyczy ona pogranicza mitów oraz historii, autorka zadbała o ponad sto stron przypisów i bibliografii. To po pierwsze. Po drugie temat jest naprawdę arcyciekawy, niezależnie od tego, czy lubicie greckie mity, historię, czy po prostu szukacie ciekawej książki popularnonaukowej. Ale co znajdziecie w książce? Futrzak już śpieszy z pomocą. Pani Mayor bierze na celownik opowieści o Amazonkach i próbuje odcedzić ziarno od plew, aby wydobyć z nich obraz prawdziwych kobiet, które żyły na wybrzeżu Morza Czarnego. Tak, Amazonki istniały, ale nazywały się Scytyjkami i sądząc po archeologicznych znaleziskach, były to kobiety, które nie dawały sobie w kaszę dmuchać. Chyba, że byliście niewolnikiem od dmuchania na kaszę.

Autorka naprawdę śmiało kreśli porównania, wyjaśnienia oraz interpretacje mitów i opowieści, w niektórych miejscach może zbyt śmiało, ale nie przekracza w Lisim mniemaniu  granicy dobrego smaku. Pole do interpretacji jest tutaj szerokie, a większość opowieści o Amazonkach, jakie znamy, pochodzą z wyjątkowo patriarchalnego społeczeństwa antycznych Greków. Adrienne Mayor oferuje zatem bardzo ciekawą perspektywę, może miejscami zbyt kwiecistą lub wpadającą w gawędę, ale to nie są duże wady. Raczej uwagi, bo Lisioł przewracał ogonem strony z ciekawością. Co poleca również Wam.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dziwne Lisioły

Lisiołowe Cesarstwo

Kulinarne Lisioły tom 4.