Śmierć i Lisioły w Starożytnym Egipcie
Śmierć i Lisioły w Starożytnym Egipcie
Lisioła zainteresował nieco starożytny Egipt, więc postanowił zacząć od najważniejszej kwestii. Jak tutaj wygląda sprawa życia pozagrobowego? Wszak to sprawa najwyższej wagi, jeśli Lisioł chciałby się przeprowadzić do kraju piramid. Nie ociągając się dłużej, Lisioł wsadził nos w książkę „Śmierć i życie w Starożytnym Egipcie” autorstwa Andrzeja Ćwieka.
Książka nie jest gruba, ale za to wysoka, dlatego całkiem nieźle leży w łapce. Podjadając truskawki, Lisioł zgłębił całkiem sporą listę rzeczy, które będą mu potrzebne w życiu po życiu. Będzie musiał wynająć jakieś wrzeszczące płaczki – brrr – i muzykantów, żeby zagłuszyli wspomniane płaczki. Przyda się też sarkofag, urny kanopskie na narządy, w ogóle jakiś gość od mumifikacji, co to w ogóle wie, że wonnych olejów się nie pije. *Lisioł pokiwał łebkiem* W takim wypadku najlepiej na mumifikacje zarezerwować miejsce w III Okresie Przejściowym, ponoć wtedy najładniej robili…
Lisioł zamachał ogonem i patrzy dalej. Potrzeba jeszcze 6 amuletów ochronnych – Lisioł będzie wyglądać jak choinka bożonarodzeniowa. Do tego dochodzą dary grobowe i własna podobizna naturalnych rozmiarów. Przynajmniej duża ta podobizna to nie będzie *stwierdził Lisioł, patrząc na siebie*. Na koniec jeszcze specjalnego kapłana trzeba opłacić, co zrobi czary mary, żeby Lisioł mógł w zaświatach kłócić się z Ozyrysem – inaczej byłby bardzo milczącym futrzakiem na Polach Jaru. Trzeba zabrać instrukcje przejścia podziemi pod postacią Księgi Umarłych. Jak Lisioł zobaczył z bliska ową instrukcję, to prawie zawału dostał. Jak to demony? Wiele dróg? 50 zaklęć na pamięć?! Oszaleliście! Na końcu jeszcze sąd! Brzmi jak powrót na studia *Lisioł podrapał się po łebku* Bez przekupstwa, futrzak tego sądu chyba nie przejdzie, nie mówiąc już o tym, że chyba nawet do tej sali sądowej nie dotrze! A w nagrodę będzie musiał jeszcze na polu pracować? Do lisiego zadu takie życie pozagrobowe! Lisioł się wypisuje z takiej zabawy! Ale książka bardzo ciekawa.

Komentarze
Prześlij komentarz