Lisioł Przemian
Lisioł Przemian
Księga Przemian – niesamowity chiński traktat filozoficzno-wróżbiarski, zawierający całą wiedzę ówczesnych czasów w jednym miejscu… i to w formie komiksu. Tak, dobrze czytacie w formie komiksu. Nie może być lepiej prawda?
W trzech rozdziałach (Czas i przestrzeń, 64 heksagramy, Nierozerwalny związek człowieka z naturą) zawarto sporą porcje wiedzy ale dzięki graficznej formie o wiele łatwiej ją przyswoić, aby stać się Li-xiu, boskim lisłem wiedzy wszelakiej, np. dowiecie się jak powstało osiem Trygramów Wcześniejszego Nieba.
Lisioł zasiadł więc (wy)godnie, zakładając zwiewną szatę godności i ogłosił, że od teraz gnomon będzie początkiem wielkiej wiedzy, gdyż wokół niego są zataczane stałe kręgi. Z tego powodu cień się wydłuża bądź skraca. Już się zapewne domyślacie czym ten gnomon jest – to najstarszy przyrząd astronomiczny. Lisioł tutaj piśnie, że to dopiero wstęp do dalszych rozważań astronomicznych, przy których można zrobić „wooooo”. Podział na 24 okresy słoneczne, w których mamy takie okresy jak: Mroźna Rosa, Ożywienie Owadów czy Wielkie Upały wywołuje uśmiech na lisim pyszczku. Jakież to bliskie nawet nam współcześnie? W końcu zasady, wedle których Ziemia podróżuje wokół Słońca nie zmieniły się znacząco przez ostatnie kilka tysięcy lat.
Głębiej wciągną nas żywioły i ich właściwości, po czym całkowicie pochłoną nas heksagramy mające opisywać przemiany w społeczeństwie oraz naturze. Z racji faktu, że Niebiosa – nawet w boskiej postaci – też przechodzą przemiany, więc są tutaj uwzględnione. Lisioł więc pilnie uczył się sztuki skromności, ale podział zboża i jego potencjału procentowego jakoś bardziej go wciągnął.
Czy trzeba znać chiński, żeby zrozumieć tekst? Nie.
Czy trzeba czytać na trzeźwo? Zdecydowanie tak. Czy książka jest ciekawa? Tak.
Czy bywa trudna? Tak, ale warto spróbować, gdyż w formie komiksu wiedza
szybciej wejdzie do głowy niż w oryginale.






Komentarze
Prześlij komentarz