Cud Bramy Lisioła
Cud Bramy Lisioła
„Cud Bramy Lwa” to tom trzeci Kawiarni pod Pełnym Księżycem. Nic więc dziwnego, że powracają znani nam bohaterowie między innymi aktorka Satsuki. Towarzyszymy jej podczas wielkiej wyprawy do domu w towarzystwie chłopaka. Ich rozmowa na dzień dobry niezwykle sfrustrowała Lisioła – główny temat: kobieta ważąca 60 kilo zapuściła swoje życie *lisi facepalm*. Japończycy! Dlatego futrzak od razu przejdzie do części smakowej. Otóż nieprzytomna matka Satsuki, Pani Fujiko, odwiedza kawiarnię, aby nacieszyć się smakiem Ramune z kolorów zmierzchu, podawanego w przezroczystej butelce. Lisioł chętnie oddał się kontemplacji kolorów, po czym zanurzył się w świecie cytryny i pomarańczy, słuchając historii złamanego serca Fujiko. Kobieta nie pozwoliła kociej misce stać na pusto, więc zdobyła Lisi szacunek.
Futrzak wgryzł się w syriuszowy sernik, tym razem poznając całą historię od strony pisarza Wataru Ayusawa. Lisioł musi przyznać, że to była ciekawa podróż przez umysł artysty, ogarnięty wieloma sprzecznymi emocjami, w tym miłosnym problemem. Każdy czasem pragnie zakochać się jak w bajce, więc ciężko określić czy to, co mamy, jest tym, o czym marzyliśmy. Gdy jednak to stracimy, odpowiedź jest widoczna jak na tacy.
W tym tomie nie ma więcej historii ani kosmogramu urodzinowego. Neptun królujący w kawiarni postanowił to rozegrać w taki sposób, który dla Lisioła jest nie do końca zrozumiały. Chyba skorzystał z wielu wymiarów albo wieloświatów? Trudno pisnąć.
Futrzak musi jednak przyznać, że raziły go wstawki japońskiego dydaktyzmu, czyli jak powinno się przeżyć życie, żeby było dobre i właściwe. Dla Europejczyka jest to nieco irytujące – albo jeżeli nie zgadzacie się z jedną, właściwą drogą przedstawioną w powieści. Na szczęście część z Neptunem oraz Wataru uratowała całość. Futrzak może śmiało pisnąć, że jest w porządku, aczkolwiek pomysł zaczyna powoli tracić na świeżości. Jeśli będą kolejne tomy, to Lisioł ma nadzieje, że pojawi się w nich coś zaskakującego niczym podawane desery.



Komentarze
Prześlij komentarz