Posty

Lis z martwego lasu

Obraz
Lis z martwego lasu Lisioł spacerował razem z nieumarłym lisem Bazylem po martwym lesie, rozprawiając o zadaniach przewodnika dusz. Bo widzicie, dusze zmarłych zwierząt mogą się zagubić w drodze do jednego z czterech światów: królestwa pokoju, przyjemności, postępu oraz płaczu. To ostatnie jest przewidziane dla chamów i najgorszego sortu wśród zwierząt. Do codziennych obowiązków Bazyla należy pomaganie tym zagubionym duszom, żeby zrozumiały gdzie pasują, dzięki temu znajdą drogę. Bywa to niewdzięczną pracą – zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z kimś przynależnym do królestwa płaczu. W samym martwym lesie panuje idealna cisza, w końcu nic w nim nie żyje. Bazyl jako nieumarły lis niestety nosi na sobie znamiona wypadku, który odesłał go w zaświaty, ale mimo to nie poddaje się. Zdobywa dla siebie ubranie, monokl i nowe książki, handlując ze szczurami z martwego wysypiska. Płaci za nie wyrobami z grzybów, które hoduje. Największy z nich ma nawet imię – Kapitan. Lisioł bardzo pochwal...

Kawiarnia pod pełnym Lisiołem

Obraz
Kawiarnia pod pełnym Lisiołem Lisioł dostał książkę w urodzinowym prezencie-niespodziance od wydawnictwa i musi przyznać, że okładka z miejsca go zachwyciła. Trudno się dziwić, w końcu futrzak jest amatorem kotów. Do tego ładna rozkładówka, kocie pyszczki na każdej stronie, kolorowe pyszności w samym środku książki i coś absolutnie obłędnego – overlay z białym kotem z kawiarni. To pierwszy tego typu gadżet w lisich łapkach i jest futrzak w nim absolutnie zakochany. Wydanie tej książki to małe cudeńko. Przejdźmy jednak do fabuły. Księżyc w pełni wyzwala od negatywnych uczuć, a kobieta koło czterdziestki w Japonii bez kariery zawodowej może liczyć na sporo takich emocji. Przekonała się o tym Mizuki Serikawa. Niegdyś wzięta scenarzystka seriali, dzisiaj prawie zapomniana z powodu kilku porażek. Teraz, żeby mieć co do garnka włożyć, pisze scenariusze drugorzędnych postaci w grach komputerowych. Los jednak zaprowadził ją do kawiarni pod pełnym księżycem, gdzie pije się herbatę z gwie...

Nieoficjalna książka kucharska Lisibli

Obraz
  Nieoficjalna książka kucharska Lisibli Studio Ghibli to niezaprzeczalna magia, otulająca niczym ciepły kocyk (z pewnymi wyjątkami jak Grobowiec Świetlików). Dzięki autorowi Thibaudowi Villanova teraz tę magię może odtworzyć także w kuchni za sprawą „Nieoficjalnej książki kucharskiej Ghibli”. Lisioł musi się Wam do czegoś przyznać. Gdy tylko dostał tą pozycję w łapki, to rzucił się w stronę kuchni, przetrzepał lodówkę i znalazł składniki na japoński sernik sufletowy z Spirited Away: W krainie bogów. Efekty lisiego szturmu możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć. Lisioł nie poprzestał oczywiście na serniku. Nie ma takiej opcji, za dużo filmów futrzak chciał obejrzeć, zajadając się smakołykami z książkami. Macie tutaj przepisy inspirowane następującymi produkcjami: - Mój sąsiad Totoro, - Powrót do marzeń, - Szkarłatny Pilot, - Zrywa się wiatr, - Szopy w natarciu, - Makowe wzgórze, - Rodzinka Yamadów, - Skorek i czarownica, - Szept serca, - Marnie. Przyjaci...

Kulinarne Lisioły tom 7

Obraz
Kulinarne Lisioły tom 7 Jesienne wybory to jeden wielki konkurs gotowania dla najlepszych. W tym tomie otrzymujemy posmak wielu kucharzy, zaglądając im przez ramię do garnków i talerzy. Niektórzy bardzo się wyróżniają jak np. wrząca wiedźma. Zapach tego dania powalił Lisioła i to nie w dobrym znaczeniu tego słowa! Futrzak ewidentnie woli towarzystwo Tadokoro. Za jej niezdarnością kryje się prawdziwa magia. Jest niczym księżniczka zaczarowana w łabędzia, ale bardziej jak słoń w składzie porcelany (ale na pociechę słoń jest złoty). Również sekretarka Eriny przyciąga wzrok swoją leczniczą kuchnią - zdaniem Lisioła, idealna na kaca. Ciekawie ogląda się starcie jasnej i ciemnej mocy kuchni w wielkim boju o atencje panienki Eriny, której futrzak nie poświęciłby nawet spojrzenia. Mamy tutaj też królową mięsa oraz włoski pojedynek między dwoma braćmi. Lisioł wyszedł z tej lektury niezwykle najedzony, a wręcz obżarty. Warto jednak pisnąć, że tom 7 nie należy do Soumy Yukihura. Tym...